Nie istnieje program zastępujący ulgi budowlane

Aleksander Paszyński
opublikowano: 01-06-1999, 00:00

Aleksander Paszyński: nie istnieje program zastępujący ulgi budowlane

NAJŁATWIEJ ZLIKWIDOWAĆ: Dotychczasowe ulgi podatkowe i VAT-owskie preferencje są właściwie jedynym instrumentem wspierania budownictwa mieszkaniowego — uważa Aleksander Paszyński. fot. Małgorzata Pstrągowska

Gdyby rzesze ludzi planujących budowę domów lub kupno mieszkań, a zwłaszcza myślących o własnym domu jednorodzinnym, miały taką siłę przebicia oraz zdolność organizowania się, jak górnicy, rolnicy, pracownicy przemysłu obronnego czy choćby służby zdrowia — zapewne bylibyśmy świadkami kolejnych manifestacji i blokad. Takie zachowania byłyby uzasadnione sygnałami z kuchni fiskusa, gdzie właśnie pichci się nowe propozycje podatkowe. Oficjalnie zaproponowano już odejście od systemu ulg podatkowych jako narzędzia wspierania budownictwa mieszkaniowego, VAT zaś na materiały używane przez mieszkalnictwo ma utracić preferencyjną stawkę 7-procentową.

NIE MOŻE być mowy o rzeczywistym obniżeniu stawek podatku dochodowego bez likwidacji ulg, a właśnie budowlane stanowią połowę puli, o jaką toczy się gra. Ponieważ spłaszczenie skali podatkowej jest strategicznym celem wicepremiera Balcerowicza, więc zaatakowanie ulg stało się niemal historyczną koniecznością. Podobnie, jak podwyższenie VAT na materiały budowlane. Fakt, że utrzymywanie dwóch stawek — 7 i 22 proc. — na te same produkty jest kryminogenne. Konia z rzędem temu, kto odróżni cegłę przeznaczoną na ścianę w mieszkaniu od tej w lokalu biurowym.

POTENCJALNE tłumne protesty (w Polsce brakuje około 1,5 mln mieszkań!) byłyby uzasadnione przede wszystkim tym, że dotychczasowe ulgi podatkowe i VAT-owskie preferencje są właściwie jedynym instrumentem wspierania budownictwa mieszkaniowego, jeśli na chwilę pozostawić na marginesie preferencyjne kredyty dla startujących dopiero TBS. I mają rację mieszkaniowi lobbyści dowodzący, iż pewne ożywienie ruchu budowlanego w ostatnich dwóch latach to zasługa ulg, a nawet obaw przed ich utratą.

WBREW powszechnej opinii — wydatki mieszkaniowe państwa nie są tak małe. W roku 1998 budżet centralny przeznaczył na cele mieszkaniowe 4 proc. swoich wydatków, tegoroczny zaś 3,8 proc. Do tego należy doliczyć różne wydatki gmin. Ustawa budżetowa na rok 1999 przewiduje, iż na mieszkalnictwo przeznacza się łącznie 5373 mln zł, z czego aż 3273 mln to właśnie skutki finansowe ulg i odliczeń w podatku dochodowym od osób fizycznych. Do tego należałoby jeszcze dodać VAT nie pobrany z tytułu obciążenia ulgową stawką materiałów budowlanych przeznaczonych dla mieszkaniówki. Można oczywiście spierać się, czy można w taki sposób doliczać ulgi, ale w gruncie rzeczy niepobieranie należności podatkowych jest formą dotacji.

ISTOTĘ dyskusji można sprowadzić do dwóch problemów. Pierwszy dotyczy kierunków przeznaczenia państwowej alimentacji sfery mieszkaniowej. Niezwykle silnym ciężarem są ciągle koszty wykupu odsetek od starych kredytów — w roku 1998 pochłaniające ponad 1 mld zł — oraz refundacja premii gwarancyjnych dla wkładów zgromadzonych na dawnych książeczkach mieszkaniowych PKO — na te cele poszło ponad 1,2 mld zł. Ustawa na rok 1999 operuje kwotami mniejszymi, ale i tak razem stanowią one blisko 1,5 mld zł. Jest to wielokrotnie więcej, niż przeznacza się na wsparcie nowych programów mieszkaniowych.

DRUGIM PROBLEMEM jest kwestia — co w zamian? Można zaakceptować likwidację (czy znaczne ograniczenie) ulg podatkowych, pod warunkiem uruchomienia realnego i bardziej skutecznego programu wspierania budownictwa mieszkaniowego. Tymczasem zamysł likwidacyjny jest głośny i czytelny, natomiast o drugiej stronie równania na razie słychać niewiele. I co najgorsze — autorzy ewentualnych nowych rozwiązań systemowych nie zamierzają ich konsultować z najbardziej zainteresowanymi. Jak widać — wszystko wiedzą najlepiej.

Aleksander Paszyński jest prezesem Korporacji Przedsiębiorstw Budowlanych Uni-Bud, byłym ministrem budownictwa

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksander Paszyński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Nie istnieje program zastępujący ulgi budowlane