Trzecie podejście i klapa. Oferty na zakup państwowego producenta łożysk nie złożył ani Impexmetal, ani Complex.
Państwowa Fabryka Łożysk Tocznych w Kraśniku ma na koncie kolejne fiasko. Po raz trzeci nie udało się jej sprzedać udziałów w zależnym Zakładzie Łożysk Wielkogabarytowych w Kraśniku.
Wczoraj minął termin składania dokumentów i wpłaty wadium. Dowiedzieliśmy się, że nie zrobił tego żaden oferent. A wśród potencjalnych zainteresowanych wymieniano dwie giełdowe spółki — Impexmetal (ma w grupie spółkę FŁT Polska, która zajmuje się handlem łożyskami) i Complex (producent łożysk).
— Podtrzymujemy zainteresowanie spółką. Jest to kwestia długoterminowego finansowania. Prowadzimy obiecujące rozmowy i mam nadzieję, że kolejnym razem się uda — mówi Piotr Szeliga, prezes Impexmetalu.
Complex nie odpowiedział wczoraj na nasze pytania.
Cena wywoławcza w trzecim już przetargu na ZŁW Kraśnik wynosiła 10,5 mln zł, czyli tyle samo, ile w poprzedniej ofercie, ale mniej niż przy pierwszym podejściu. W sierpniu spółka matka życzyła sobie za udziały w spółce 15 mln zł.
Po pierwszym półroczu ZŁW miał 10 mln zł sprzedaży, wynik operacyjny sięgnął 1,6 mln zł, a netto wyniósł 0,85 mln zł. W zeszłym roku miał 23 mln zł przychodów, 2,1 mln zł zysku operacyjnego i 1,2 mln zł zysku netto.
10,5
mln zł Takiej kwoty za 100 proc. udziałów w spółce zależnej domaga się spółka matka, czyli FŁT Kraśnik. Na razie nie znalazła podmiotów skłonnych zapłacić taką cenę.