Nie ma nadziei dla ISOK

Wody Polskie szukają wykonawcy, który dokończy system przeciwpowodziowy przed końcem lutego. Pewnie trzeba będzie zwrócić 200 mln zł dotacji.

Wody Polskie podjęły decyzje zmierzające do dokończenia wartego blisko 300 mln zł projektu Informatyczny Systemu Osłony Kraju Przed Nadzwyczajnymi Zagrożeniami (ISOK), który od sierpnia 2013 r. budowała spółka Qumak. Definitywnie rozstają się z dotychczasowym wykonawcą.Nie podpiszą z nim ugody, której treść została uzgodniona 29 grudnia ubiegłego roku, bo zmieniłaby treść umowy podpisanej w wyniku rozstrzygnięcia przetargu. Ugoda zakładała m.in. ukończenie przez Qumak systemu za 28 mln zł. Równolegle odmrożono prowadzony od stycznia 2017 r. przetarg na dokończenie systemu. Termin otwarcia ofert, który był przekładany 27 razy, został wyznaczony na 12 września.

LEPIEJ PÓŹNO NIŻ WCALE:
Zobacz więcej

LEPIEJ PÓŹNO NIŻ WCALE:

Wody Polskie, na których czele stoi Przemysław Daca, po wielu miesiącach bezwładu odblokowały projekt ISOK. Szanse na uratowanie dotacji UE są jednak znikome. Fot. GK

W ostatni piątek projekt ISOK omawiany był na Komitecie Rady Ministrów ds. Cyfryzacji. Pojawił się m.in. harmonogram, który zakłada, że mapy zagrożeń meteorologicznychi system ISOK mają być gotowe do połowy lutego przyszłego roku, a tzw. punkt ostateczny wyznaczono na 28 lutego. Tymczasem nieprzekraczalny termin, w którym trzeba odebrać i rozliczyć projekt, to koniec marca. Aktualny plan naprawczy nie mówi o podpisaniu umowy z wykonawcą wybranym w trwającym drugi rok przetargu. Plan w ogóle nie wspomina o procesie wyboru wykonawcy i ewentualnych odwołaniach. Można tam znaleźć natomiast punkty mówiące o przeprowadzeniu ewentualnych negocjacji z wykonawcami alternatywnymi na dokończenie systemu ISOK, co jest zaplanowane na wrzesień.

Rozpoczęcie prac w zakresie wdrożenia produkcyjnego systemu ma nastąpić w październiku. Terminy wydają się napięte. Projekt zostanie zrealizowany i zakończony po przedstawieniu przez Wody Polskie i zweryfikowaniu przez Centrum Projektów Polska Cyfrowa dokumentów potwierdzających powstanie wszystkich produktów wynikających z porozumienia o dofinansowanie i wcześniejszej decyzji KE. Terminy w tym projekcie były jednak wielokrotnie przekładane i rzadko dotrzymywane. Jeśli po raz kolejny zostaną przekroczone, Polska będzie zmuszona do zwrotu blisko 200 mln zł dotacji. Przed takimscenariuszem jest jeszcze tylko jeden ratunek — decyzja Komisji Europejskiej na kolejne wydłużenie terminu. Nie jest ją łatwo uzyskać i wymaga kilkumiesięcznych zabiegów. Wody Polskie będą też musiały rozliczyć się z Qumakiem. Przypomnijmy, że ugoda, której treść uzgodniono pod koniec ubiegłego roku, była następstwem negocjacji stron, które wcześniej zaczęły wysyłać sobie pisma przed konfrontacją w sądzie. Sprawie ISOK ostatnio postanowiło się przyjrzeć CBA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Nie ma nadziei dla ISOK