Nie ma partnera dla królowej Buffetta

Dairy Queen od ponad roku szuka franczyzobiorców, żeby wrócić do Polski, z której planowała ekspansję.

To były szybkie zwroty akcji. W sierpniu 2015 r. w mediach biznesowych gruchnęła wieść, iż Dairy Queen (DQ), spółka z portfela Warrena Buffetta, legendarnego inwestora, będzie budować sieć restauracji w Polsce. Masterfranczyzobiorcą została spółka Sparrow 4, a znad Wisły DQ miała wchodzić do kolejnych europejskich krajów. Kilka miesięcy później, w styczniu 2016 r., najważniejsi przedstawiciele amerykańskiej spółki wizytowali Polskę i odwiedzali działające wtedy trzy lokale. W sierpniu 2016 r., czyli rok od ogłoszenia wejścia do Polski, już ich nie było. W maju 2017 r. okazało się, że DQ chce powrócić i przyjeżdża rozmawiać z potencjalnymi franczyzobiorcami, a zainteresowanie miało być wysokie. Minął jednak ponad rok i nie ruszył żaden lokal pod szyldem amerykańskiego giganta.

Niewiele ponad pół roku działały w Polsce trzy lokale sieci Dairy
Queen. Ruszały z wielką pompą i szumnymi zapowiedziami, a zamknęły się po
cichu. Drugie podejście do naszego rynku też nie jest udane.
Zobacz więcej

SZYBKI KONIEC:

Niewiele ponad pół roku działały w Polsce trzy lokale sieci Dairy Queen. Ruszały z wielką pompą i szumnymi zapowiedziami, a zamknęły się po cichu. Drugie podejście do naszego rynku też nie jest udane. Fot. Marek Wiśniewski

Nieustające poszukiwania

— Wciąż poszukujemy partnera dla DQ w Polsce — mówi Robert Jones, który reprezentuje spółkę w zakresie jej międzynarodowego rozwoju.

Wejście do innych krajów europejskich również się nie udało. Na swojej stronie internetowej DQ cały czas ogłasza, że poszukuje franczyzobiorców właśnie w tym rejonie świata.

Tuż po nagłym wyjściu z Polski, od którego amerykańska centrala niejako się odcięła, oświadczając m.in., iż: „Przez ponad rok nasz franczyzobiorca otworzył trzy miejsca w Warszawie. Zaczął zaznajamiać konsumentów z marką, a ich pierwsze reakcje były pozytywne. Niestety, American Dairy Queen została ostatnio poinformowana, że wszystkie trzy lokalizacje zamknięto”. Chwilę później tłumaczyła, że ponieważ „Polacy reagowali bardzo dobrze na markę”, a „wiele biznesów mierzy się z niespodziewanymi wyzwaniami, gdy wchodzi na nowy rynek”, to chce wrócić. Opinie rynku były jednak mieszane — eksperci i restauracyjni gracze wskazywali,że marka jest spalona przynajmniej wśród dwóch grup — kontrahentów wynajmujących lokale, więc będzie jej trudno znaleźć dobre miejsce na restauracje, oraz przetwórców spożywczych, czyli dostawców, z którymi była dogadana na zakupy półproduktów i surowców, roztaczając przed nimi wizję, wspólnej europejskiej ekspansji.

Rekordzista i gigant

DQ nie jest rekordzistą w poszukiwaniach. Max Burgers, szwedzka sieć fast foodów, która na rodzimym rynku konkuruje jak równy z równym z McDonald’s, wchodziła do Polski od... 2010 r. W końcu udało się to w zeszłym, a zapowiadała m.in. 2012 r.

DQ to kultowa amerykańska sieć z hamburgerami i lodami, słynąca m.in. z serwowanych od 1986 r. lodów Blizzard, które można odwrócić do góry dnem i nie wypadną z otwartego opakowania. Warren Buffett, najsłynniejszy inwestor świata, dołączył do niej w 1998 r., gdy jego inwestycyjny wehikuł Berkshire Hathaway kupił DQ za 585 mln USD. Na koniec 2017 r. pod szyldem DQ działało ponad 6,9 tys. punktów, z czego 2,45 tys. poza rodzimym rynkiem, w ponad 25 krajach.

OKIEM EKSPERTA

Pamięć o porażce

MAGDALENA SZOT, starszy analityk handlu detalicznego w PMR

Brak zainteresowania potencjalnych masterfranczyzobiorców Dairy Queen można przypisać kilku kwestiom. Firmy mogą pamiętać pierwszą porażkę marki na naszym rynku, wychodzić z założenia, że dopasowane do unijnych regulacji menu ostatecznie się nie sprawdziło. Ponadto od poprzedniego wyjścia marki z Polski akurat segmenty, w których działa, tj. lodziarnie i burgerownie, przeżyły rozkwit. Pojawili się średni i szybko rosnący gracze w konceptach premium, którzy podnieśli poprzeczkę. Mam tu na myśli lody rzemieślnicze (np. Good Lood) czy burgery z kategorii slow food (np. Bobby Burger). Koncept, który uprzednio miał dwie z trzech swoich polskich lokalizacji w galeriach handlowych, musiałby ponadto zmierzyć się z mniejszą odwiedzalnością centrów po wprowadzeniu ograniczeń handlu w niedzielę.

Kuchenne przetasowania

Lista znanych marek, które sprawdziły się na wielu gastronomicznych rynkach, ale zostawiły po próbach Polskę, nie jest krótka. Najświeższym przykładem jest amerykański Dunkin’ Donuts, który po ogłoszeniu powrotu do Polski w 2015 r. właśnie zdążył ją opuścić. Wyjście, ale zakończone powrotem, i to z sukcesem, zaliczył natomiast Burger King, również szyld zza oceanu. Masowo rezygnowały też kawiarnie — skandynawska Wayne’s Coffee, izraelska Aroma Espresso Bar czy czeska Bageterie Boulevard.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Nie ma partnera dla królowej Buffetta