Załogę
niepokoi, że 30 lipca, w kilka dni po wyborze zarządu, walne ma dokonać zmian w
samej radzie. Obecnie liczy ona 5 osób. Skarb poszukuje czterech nowych
członków.
— Uzupełnimy wakat. Co do zmian składu rady, to niczego bym nie przesądzał —odpowiada Maciej Wewiór, rzecznik ministerstwa skarbu.
Resort twierdzi, że przygląda się wynikom pracy rady.
— Po walnym 25 czerwca ministerstwo [wówczas odwołano prezesa — red.] obiecało nam, że nowy zarząd zostanie wybrany najwcześniej w sierpniu lub we wrześniu, dopiero po zmianach w radzie. Wybór zarządu na 5 dni przed walnym, które ma ich dokonać, jest niezrozumiały — mówi Anna Tarocińska, członek rady nadzorczej ZCh Police z ramienia załogi.
Kontrowersje załogi budzi m.in. wybór Bogusława Kokotowskiego na wiceprezesa do spraw handlowych.
— Bogusław Kokotowski był prawą ręką Sławomira Winiarskiego, byłego szefa handlowego, który naszym zdaniem dokonywał na rzecz spółki nieuzasadnionych zakupów. W czerwcu na nasz wniosek rada zleciła firmie zewnętrznej audyt dotyczący zakupów surowców fosforonośnych w II poł. 2008 r. Audyt zakończy się 31 lipca. Do wyników kontroli rada powinna wstrzymać się z powoływaniem pana Kokotowskiego do zarządu — mówi Anna Tarocińska.
Police na koniec 2006 r. miały zapasy warte 156 mln zł, w 2007 r. było to 197 mln zł, a koniec 2008 r. aż 607 mln zł.
Nieoficjalnie ustaliliśmy, że także przedstawicieli skarbu w radzie Polic niepokoi ta sytuacja. Zapowiedzieli oni wyciągnięcie konsekwencji wobec odpowiedzialnych za nadmierne zapasy, jeśli audyt potwierdzi nieprawidłowości.
Zdaniem Anny Tarocińskiej, zamrożenie pieniędzy na zakup surowców do
produkcji nawozów fosforowych i ich transport to poważny problem. Podkreśla, że
spółka mogłaby dokonać korzystniejszych zakupów. Teraz Police muszą walczyć o
kredyt na ten cel (190 mln zł). Nadal jednak nie dogadały się z PKO BP i Pekao
SA w sprawie warunków.