Nie ma środków na kopalnie

Maria Trepińska
opublikowano: 2003-11-17 00:00

Wbrew zapowiedziom Bank Światowy nie pożyczy 200 mln USD na restrukturyzację górnictwa. Przynajmniej w najbliższych miesiącach.

Pożyczka z Banku Światowego (BŚ) miała być, zgodnie z decyzją Rady Ministrów, zabezpieczeniem źródeł finansowania restrukturyzacji górnictwa. W połowie roku prowadzono intensywne rozmowy z BŚ i wtedy też rząd informował, że pierwszą transzę pożyczki w wysokości 200 mln USD (800 mln zł) może uzyskać jesienią, a pieniądze wpłyną do budżetu w 2003 r. Ale już wiadomo, że nie wpłyną.

Marzenia rządu

— Nie ma najmniejszych szans, abyśmy jeszcze w tym roku udzielili pożyczki przeznaczonej na restrukturyzację górnictwa, biorąc pod uwagę, że jeszcze nie weszła w życie ustawa górnicza i nie zakończono negocjacji z bankiem. Realny termin podjęcia decyzji to najwcześniej pierwsza połowa 2004 r. — mówi Jacek Wojciechowicz, rzecznik BS w Warszawie.

W czerwcu w korekcie rządowego programu zapisano, że planowane jest zaciągnięcie przez budżet państwa dwóch pożyczek — PSAL (Programmatic Structural Adjustment Loan) wysokości 200 mln USD (800 mln zł) na finansowanie reformy górnictwa oraz 100 mln USD (400 mln zł) na likwidację fizyczną kopalni, przeprowadzaną przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń.

Z tego dokumentu wynika też, że w latach 2003-06 prawie 30 proc. wydatków budżetowych na restrukturyzację branży ma pochodzić z kredytu BŚ. Łącznie będzie to około 500 mln USD (2 mld zł). Zaciągnięcie ostatniej transzy pożyczki z banku (200 mln USD) zaplanowano na 2005 r.

Rosną obawy

Biorąc pod uwagę kłopoty budżetowe oraz komplikacje z pożyczką od BŚ, finansowanie restrukturyzacji branży może stanąć pod znakiem zapytania.

— Już brakuje 100 mln zł na zaspokojenie roszczeń pracowniczych. Boimy się przyszłego roku — przyznaje jeden z prezesów.

Janusz Siemieniec, prezes Spółki Restrukturyzacji Kopalń, do której trafiają kopalnie przeznaczone do likwidacji, jest zaskoczony decyzją BŚ.

— Nieuzyskanie pierwszej transzy pożyczki to zła wiadomość przede wszystkim dla resortu finansów, ponieważ środki najpierw zasilają budżet, a potem dopiero przekazywane są do górnictwa. Na razie nie obawiam się, że w tym roku zabraknie nam pieniędzy na likwidację kopalni, ale przyszły rok jest wielką niewiadomą — mówi Janusz Siemieniec.

Co do powiedzenia w tej sprawie ma Jacek Piechota, wiceminister gospodarki odpowiedzialny za górnictwo? Nie wiadomo, ponieważ był dla nas nieosiągalny.

Warunki banku

Dlaczego BŚ nie udzielił jeszcze pożyczki? W połowie roku jego przedstawiciele przedstawili w resorcie gospodarki listę pytań. Od odpowiedzi na nie uzależniono postęp w negocjacjach. Wtedy nic nie wskazywało, że rządowi nie uda się porozumieć z BS — tak przynajmniej uważa Jacek Wojciechowicz z BS. Jednocześnie eksperci banku stwierdzili, że oczekują realizacji rządowego programu naprawy branży, w tym likwidacji nierentownych kopalni, ograniczenia zatrudnienia i nieefektywnego eksportu oraz przyśpieszenia prywatyzacji. W ocenie BŚ te warunki nie zostały spełnione.

— Program restrukturyzacji branży powinien trwale poprawić jej rentowność — dodaje Jacek Wojciechowicz.

Pożyczki BŚ mają być spłacone po 4-5-letniej karencji, ale ostatecznych warunków nie wynegocjowano. W tym tygodniu delegacja BS będzie wizytować Śląsk.

— W środę zapoznamy ekspertów banku z sytuacją w naszej spółce — zapowiada Janusz Siemieniec.