Nie ma systemów bez ludzi

Danuta Hernik
opublikowano: 26-04-2006, 00:00

Przy okazji rozważań na temat informatycznego wspierania biznesu zawsze mówimy o rozwiązaniach IT, architekturze sieciowej i sprzętowej, technologiach i procesach zachodzących w przedsiębiorstwie. Nie dość często porusza się problematykę kadr informatycznych. A przecież od wprowadzenia masowo komputerów w firmach do dziś również w tej dziedzinie wiele się zmieniło. Początki biznesu z zagranicznymi korzeniami w Polsce to era ekspatów, a za chwilę czas pięknych karier specjalistów polskich w tych firmach. Być informatykiem, szefem IT, administratorem sieci, programistą — na takim marzeniu wyrastała popularność szkół informatycznych w naszym kraju i różnorodność informatycznych zainteresowań młodych ludzi. Wreszcie gorączka spadła... Środowisko zaczęło się różnicować, informatycy zaczęli się specjalizować, podzielili się rolami, a przy tym stracili tę swoją etykietkę wybrańców — przecież dziś co drugi dzieciak z ulicy składa i rozkłada komputer na części pierwsze... To oczywiście żart — nie każdy dzieciak weźmie odpowiedzialność za sieć informatyczną wielkiej firmy, nie każdy zaprojektuje system ERP czy CRM.

Faktem jest, że dziś Polska jest krajem, który wydaje na świat najlepszych informatyków. Wielkie korporacje u nas lokalizują centra kompetencyjne i wykorzystują wiedzę naszych inżynierów. Studenci polskich uczelni wygrywają międzynarodowe konkursy informatyczne, polskie kadry pomagają budować systemy informatyczne w firmach na wschodzących rynkach.

Ktoś powiedział mi wczoraj, że nie ma nic gorszego niż odpowiedzialność w trybie 24/7... Właściwie nie wiem, czy zazdrościć im, czy współczuć?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Danuta Hernik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu