Nie marnuj jedzenia

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2015-07-09 22:00

Na polu, w transporcie, w lodówce — wszędzie tam można zaoszczędzić wiele żywności

Tristram Stuart kieruje ruchem No Waste, który namawia mieszkańców zamożnych państw, by przestali wyrzucać jedną trzecią tego, co wyhodowano. Marnotrawstwo — twierdzi angielski ekolog — zaczyna się już na etapie produkcji, a ściślej — na polach. Pokazuje badania, według których gospodarze trwonią 30 proc. płodów rolnych, które nie nadają się na sprzedaż, bo nie spełniają „estetycznych” kryteriów sieci handlowych. A przecież krzywe marchewki, ziemniaki z plamami czy niewyrośnięte ogórki znalazłyby nabywców, gdyby obniżyć ich cenę. Według aktywisty z Wielkiej Brytanii, aby pomieścić żywność marnowaną każdego roku w Londynie, potrzeba byłoby aż 12 tysięcy piętrowych autobusów.

FOTOLIA

Niszczenie jedzenia woła o pomstę do nieba — przekonuje Stuart — zwłaszcza jeśli się pamięta, że miliard ludzi na świecie cierpi z powodu niedożywienia. Jest jeszcze aspekt środowiskowy: każda tona owoców i warzyw, która trafia na wysypiska, emituje do atmosfery ponad 4 tony dwutlenku węgla. Tymi danymi powinni przejąć się także Polacy, skoro w naszym kraju co roku do kosza trafia aż 9 mln ton żywności — jak wynika z szacunków Światowego Funduszu na rzecz Przyrody. Ale czy moralizowanie ma sens? Zdaniem duńskiego naukowca i analityka Bjørna Lomborga, apelowanie do sumień nie zmieni znacząco konsumenckich przyzwyczajeń. Klucz tkwi w technologiach i infrastrukturze.

Nadzieją telematyka i AGD

Jak podkreśla Marcin Kawka, dyrektor sprzedaży w Gannet Guard Systems, owoce, warzywa, mięso i żywność przetworzona wymagają szczególnych warunków magazynowania i transportu. A jak to wygląda w praktyce? Przewoźnicy — twierdzi menedżer — inwestują w odpowiednie lodówki i chłodnie, lecz problemem są nieodpowiedzialni pracownicy.

— Aby zaoszczędzić na paliwie, wielu kierowców przez większą część trasy nie utrzymuje właściwej temperatury w tych urządzeniach. Dbają o to tylko na początku i pod koniec podróży. Rezultat — jogurty, jajka czy wędliny trafiają do magazynów odpowiednio schłodzone, choć na przykład przez dzień lub dwa jechały w skwarze — tłumaczy Marcin Kawka.

Rozwiązaniem — dodaje — mogą być systemy telematyczne, które nie tylko podają pozycję ciężarówki i jej trasę, ale też mierzą temperaturę i ciśnienie w chłodni oraz rejestrują każde otwarcie i zamknięcie drzwi i inne czynniki determinujące prawidłowy transport. Wiele jedzenia marnuje się już w naszych domach. Po prostu zapominamy o kupionych artykułach spożywczych. Jednym z powodów są lodówki, które są zbyt małe lub nie pozwalają na optymalne ulokowanie żywności. Próbują temu zaradzić producenci sprzętu AGD. Olaf Krynicki, rzecznik prasowy Samsung Electronics Polska, jako przykład wskazuje lodówkę swojej firmy o nazwie Food Showcase. Umożliwia ona szybkie schładzanie powietrza po otwarciu i utrzymywanie stałej temperatury w całym wnętrzu, a także oferuje jasno określone strefy do przechowywania różnych produktów.

— Nasza chłodziarka gwarantuje łatwy dostęp do najczęściej używanych artykułów. Dzięki inteligentnie zaprojektowanemu wnętrzu łatwo zachować porządek. Każdy członek rodziny wie, gdzie znajdują się przekąski i napoje, a gdzie najważniejsze składniki potraw — zachwala Olaf Krynicki.

Rewolucja w laboratoriach

Tristram Stuart analizuje także terminy przydatności do spożycia — jego zdaniem zbyt restrykcyjne, bo skłaniające do pozbywania się tego, co moglibyśmy jeszcze zjeść. Przyszłość widzi w technologach żywności, którzy pracują nad przedłużeniem trwałości produktów. Niektórzy udoskonalają znane od setek lat naturalne metody hamujące rozwój drobnoustrojów w jedzeniu: suszenie, wędzenie, marynowanie, fermentację. Inni próbują poprawić naturę, dodając do wyrobów chemiczne konserwanty na czele z benzoesanem sodu, dwutlenkiem siarki i kwasem mrówkowym. Bardzo dużą rolę w minimalizowaniu skutków marnotrawstwa mogą odgrywać tzw. inteligentne opakowania.

Część powstaje z plastiku organicznego produkowanego przez bakterie, zawiera jednak również składniki antybakteryjne. Wyrabianie nawyków racjonalnego planowania zakupów i niemarnowania jedzenia następuje opornie. Jak zaznacza Marcin Kawka, nie wynika to ze złej woli kupujących, lecz raczej z pośpiechu i braku czasu na refleksję. Dlatego — podkreśla — konsumentom trzeba pomóc, a to wymaga dobrej współpracy producentów żywności, operatorów logistycznych i producentów sprzętu AGD.

Możesz zainteresować się również: