Nie muszą się bać bezrobocia

Dorota Czerwińska
opublikowano: 2010-09-03 00:00

Informatyk powinien być komunikatywny i bez problemu porozumiewać się z osobami na różnych szczeblach zarządzania.

Rozmowa z Pawłem Zdziechem z firmy Bigram

Informatyk powinien być komunikatywny i bez problemu porozumiewać się z osobami na różnych szczeblach zarządzania.

"Puls Biznesu": Z analiz ofert pracy i z opinii doradców personalnych wynika, że informatycy to najbardziej poszukiwani pracownicy.

Paweł Zdziech, konsultant rekrutujący informatyków:

Rzeczywiście. Branża informatyczna to jeden z nielicznych sektorów rynku, którego kryzys prawie nie dotknął. Firmy zapewniają sobie przewagę konkurencyjną dzięki szybszemu dostępowi do informacji lub właściwemu zabezpieczeniu tej, która nie powinna ujrzeć światła dziennego. Ludzie, którzy odpowiadają za przepływ informacji, nie muszą się martwić o pracę. IT przeżywa prawdziwy rozkwit.

Jakich specjalistów najbar-dziej potrzeba?

Potrzebni są specjaliści od bezpieczeństwa IT, technologii microsoftowych, Javy (zwłaszcza J2EE), systemów ERP i CRM oraz programiści aplikacji webowych. Szanse na lepsze stanowisko i zarobki mają ci, którzy zdobędą specjalistyczne, zwłaszcza trudno osiągalne certyfikaty, np. CCIE z dziedziny administrowania sieciami, jeden z najtrudniejszych do zdobycia. Na świecie ma go tylko około 20 tys. osób, a u nas najwyżej kilkaset. Inne popularne certyfikaty IT, np. PMP i Prince II dotyczące zarządzania projektami, chyba łatwiej zdobyć. Ale wiedza i umiejętności to nie wszystko.

Co jeszcze?

Informatyk powinien być komunikatywny, umieć klarownie wyrażać swoje zdanie i mieć dużą świadomość biznesową, aby bez problemu porozumiewać się z osobami w różnych działach i na różnych szczeblach zarządzania. Bardzo ważna jest umiejętność przełożenia spraw technicznych, by zrozumiał je przeciętny użytkownik komputera. Osoby komunikatywne, umiejące budować relacje szybciej mogą zostać liderami zespołów lub menedżerami IT.

Ile zarabiają informatycy?

Wynagrodzenie w IT jest ściśle związane z kwalifikacjami i stanowiskiem. Szeregowi pracownicy działów IT i wsparcia technicznego mogą liczyć na 3-4 tys. zł brutto. Na stanowisku specjalisty wynagrodzenie rośnie do około 4-6 tys. zł. Zdobycie certyfikatów typu CCIE czy Prince II może je podnieść o 15-30 proc. Najlepiej opłacani są kierownicy i dyrektorzy działów IT — ich pensje zaczynają się od kilkunastu tysięcy złotych.

Co zwiększa szanse informatyków na atrakcyjną pracę?

Dobrze napisane CV, istotne zwłaszcza na wstępnych etapach selekcji. Informatycy często piszą zbyt lakoniczne życiorysy lub za długie, ze zbyt heremtycznymi sformułowaniami. Rekordzista przesłał CV na kilkanaście stron, co nie jest złe, jeśli jest ono podzielone na czytelne dla innych sekcje. W długich życiorysach, np. powyżej pięciu stron, pierwsza powinna wymieniać kluczowe fakty, a dopiero kolejne napisaną przystępnie listę aktywności czy projektów, w których kandydat brał udział.

Polscy informatycy mają bardzo dobrą opinię na świecie. Wielu wyjechało za granicę. Wracają?

Zwłaszcza z Wielkiej Brytanii i Irlandii. Tam kryzys dał się we znaki dużo bardziej niż w Polsce. A zarobki informatyków w tych krajach aż tak nie odbiegają od polskich.

Mają u nas szanse na pracę?

Duże. Mówią bardzo dobrze po angielsku i mają doświadczenie w pracy w międzynarodowym środowisku. Takie osoby są bardziej elastyczne i szybciej przystosowują się do nowego środowiska pracy.

Częściej dostają etat czy kontrakt?

Informatycy są dość otwarci na prowadzenie własnej działalności gospodarczej i generalnie cenią niezależność. Dlatego wielu wśród nich freelancerów, którzy pracują na kontraktach. Mogą przecież pracować na odległość nawet dla firm znajdujących się za granicą. Ale wiele firm proponuje im również stałe umowy.

Rzadko szukają pracy przez ogłoszenia w prasie czy w portalach rekrutacyjnych. Dla nich liczy się sieć kontaktów.

To prawda. Najlepiej rekrutować ich poprzez portale poświęcone technologiom, np. po zapisaniu się do grupy dyskusyjnej. Bezrobocie wśród informatyków jest relatywnie mniejsze, więc stanowią ciekawą grupę docelową dla head hunterów.

Łatwo ich namówić na zmianę pracy?

Z tym bywa różnie. Ale rzadko odmawiają spotkania. Wychodzą ze słusznego założenia, że zawsze warto dowiedzieć się o nowej ofercie.

Specjaliści od IT są na wagę złota w Polsce i za granicą

Agnieszka Morawska, Start People Agencja Pracy i Doradztwa Personalnego

Zapotrzebowanie na wykwalifikowanych specjalistów z sektora IT wzrasta tak szybko, że nie można zapełnić miejsc pracy tylko dzięki miejscowym pracownikom. Szukamy głównie doświadczonych programistów Java, dobrze posługujących się angielskim. Praca dla nich jest w Trójmieście, a także we Wrocławiu, Poznaniu i Warszawie.

Wysoka renoma polskich specjalistów z branży nowych technologii znana jest już na świecie od dłuższego czasu. Nasze firmy informatyczne z sukcesem zdobywają również zachodnie rynki. Bardzo często przedsiębiorstwa muszą umieścić swoich pracowników u klienta. Eksperci posługujący się mistrzowsko językami informatycznymi, chcąc pracować na zachodzie, powinni znać również angielski. Szukamy ludzi do projektów realizowanych w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Finlandii i Szwecji. Oprócz programistów Java potrzebni są programiści J2ME i osoby na stanowiska Lead Software Developer i Lead Program Manager.

Realizacja zagranicznego zamówienia trwa średnio 6-12 miesięcy. Po zakończeniu projektu pracownicy często mogą wyjechać w inne miejsce lub pracować w polskiej placówce firmy. Pracodawca pokrywa koszty przelotów z i na miejsce pracy oraz przynajmniej jednej wizyty w kraju na miesiąc. Gwarantuje też zakwaterowanie, a czasem wyżywienie.