Nie należy zwlekać z windykacją długu

Dorota Kaczyńska
opublikowano: 2004-12-08 00:00

Polski rynek obrotu wierzytelnościami rozwija się w szybkim tempie. Wymaga jednak stworzenia jasnych regulacji prawnych.

Opóźnione płatności mogą sięgać nawet kilku tysięcy faktur w ciągu jednego miesiąca. Firmy zaś są w stanie własnymi siłami monitorować bieżący spływ należności, gdy w grę wchodzi co najwyżej kilkaset faktur miesięcznie.

— Jeśli natomiast ich liczba przekroczy tysiąc, warto usprawnić proces monitoringu, zlecając go zewnętrznej firmie windykacyjnej — mówi Izabela Plichta ze spółki Intrum Iustitia, wyspecjalizowanej w ściąganiu należności.

Dodaje, że im większa skala należności, tym szybciej należy rozpocząć proces windykacji — najlepiej już kilka dni po terminie płatności. Istnieje bowiem groźba, że rosnący stos niewyegzekwowanych długów może doprowadzić do utraty kontroli nad procesem windykacyjnym.

Aż do skutku

Modelowa windykacja przeprowadzana przez firmę zewnętrzną zaczyna się od zawiadomienia dłużnika o udzielonym przez klienta pełnomocnictwie. Następnie zaczyna się etap windykacji przedsądowej, trwający zwykle przez 90-180 dni. W tym czasie pracownik firmy windykacyjnej stara się nakłonić dłużnika do spłacenia wierzytelności — w całości lub w ratach. Aby przyspieszyć proces, początkowo firma kontaktuje się z dłużnikiem pisemnie i telefonicznie, a gdy to nie przyniesie rezultatu, wysyła do dłużnika windykatora terenowego, który osobiście m.in. rozmawia, a przy okazji może zweryfikować informacje, np. na temat adresu czy majątku firmy zalegającej z płatnościami.

— Gdy dłużnik wykazuje złą wolę i nie chce zawrzeć ugody, firma windykacyjna oddaje sprawę do sądu, o ile jest to możliwe przenosząc ją do sądu właściwego dla siebie, dłużnika bądź wierzyciela, poza wielkie aglomeracje, np. poza Warszawę. W mniejszych miejscowościach bowiem sądy wydają orzeczenie często w ciągu kilku lub kilkunastu dni w przeciwieństwie do stolicy, gdzie na wyrok można czekać kilka lat. Jednocześnie firma windykacyjna szuka alternatywnego rozwiązania, którym może być znalezienie chętnego do kupienia wierzytelności — mówi Krzysztof Matela, szef firmy windykacyjnej EGB Investments, prezes Polskiego Związku Windykacji.

Po otrzymaniu nakazu zapłaty bądź wyroku i jego uprawomocnieniu się firma windykacyjna występuje o klauzulę wykonalności i rozpoczyna natychmiastową egzekucję komorniczą.

— W przypadku szybkich działań komornik może okazać się bardzo efektywny. Jeśli jego działania nie przyniosą natychmiastowego skutku, windykacja może czasem trwać przez wiele miesięcy, a nawet lat. Tak długo, aż w końcu dłużnik rozpocznie nową działalność, znajdzie pracę bądź znudzi mu się uciekanie z majątkiem — opowiada Krzysztof Matela.

Opłaty wstępne

Obecnie rzadko stosuje się opłaty wstępne za usługi windykacyjne. Duża konkurencja wśród podmiotów z tej branży spowodowała, że standardowo wierzyciel rozlicza się z firmą windykacyjną na zasadzie prowizji od odzyskanych kwot. Jej wysokość jest bardzo zróżnicowana — przeważnie zaczyna się od 1-2 proc. i nie przekracza 50 proc. Standardowo, firmy windykacyjne informują w swoich ofertach o 5-15 proc.

— Opłaty wstępnej wymagają jednak zlecenia specjalne, polegające na odbieraniu mienia będącego zabezpieczeniem kredytu lub własnością firm leasingowych, oraz usługi poszukiwania majątku dłużnika itp. Ponadto, w przypadku gdy zleceniodawca powierza windykację na drodze sądowej, standardowo ponosi wszelkie koszty sądowe i pełnomocnictw. Współpracujące z firmami windykacyjnymi kancelarie stosują również zaliczki na koszty zastępstwa procesowego. Koszty zaliczki na początku ponosi wierzyciel, ale przy sprawnej windykacji ostatecznie obciążają one dłużnika — wyjaśnia Izabela Plichta.

Opłata wstępna pojawia się również w przypadku wierzytelności trudnych do ściągnięcia, związanych z działaniami prowadzonymi wobec dłużników w likwidacji, niewypłacalnych bądź znajdujących się w trudnej sytuacji majątkowej, bezrobotnych czy nieletnich. Naliczana jest także, gdy mamy do czynienia z długami nieściągalnymi — po nieskutecznych egzekucjach komorniczych, gdy dłużnik znajduje się w upadłości, bądź gdy w grę wchodzą wierzytelności wobec osób, które zniknęły, ukrywają się lub przebywają w więzieniu.

— Często jednak opłata ta jest zamieniana na tzw. depozyt, czyli kwotę, która może być zwrócona klientowi np. w przypadku, gdy działania firmy windykacyjnej okażą się zbyt opieszałe. Wszelkie rozliczenia następują na podstawie faktur VAT, wystawianych przez podmiot świadczący usługi windykacyjne — mówi Krzysztof Matela.

Niejasne przepisy

Jak twierdzi Krzysztof Matela, podmioty zajmujące się windykacją w Polsce borykają się obecnie z dwoma podstawowymi problemami, związanymi z ochroną danych osobowych i podatkami.

— W przypadku danych osobowych, z jednej strony kodeks cywilny zezwala na sprzedaż wierzytelności bez zgody dłużnika, z drugiej zaś — Generalny Inspektor Danych Osobowych (GIODO) chce doprowadzić do sytuacji, w której zbywca będzie występował do dłużnika o zgodę na sprzedaż jego wierzytelności. Najwyższy Sąd Administracyjny i Wojewódzki Sąd Administracyjny wydały już w podobnych sprawach dwa sprzeczne wyroki. Dodatkowo sytuacja, w której nie wolno sprzedawać wierzytelności, a wolno zlecać ich windykację, sprawia, że zamiast sprzedawać, wszyscy zlecają — twierdzi Krzysztof Matela.

Dodatkowo polska legislacja fiskalna nie wskazuje sposobów obliczania przychodów i kosztów w przypadku obrotu wierzytelnościami.

— Urzędnicy odmiennie interpretują prawo podatkowe w różnych regionach Polski. W jednych naliczają VAT, w innych nie. W jednych cena, którą windykator płaci za nabytą wierzytelność, jest kosztem uzyskania przychodu, a w innych nie. Podobnie jak w sprawach związanych z GIODO, tak i w tym przypadku rynek z niecierpliwością czeka na uregulowanie. W przeciwnym razie firmy zajmujące się obrotem wierzytelnościami będą je kupowały poza granicami Polski, choćby u naszych południowych sąsiadów — mówi Krzysztof Matela.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót