Nie ustają strzelaniny i grabieże w Bagdadzie

opublikowano: 2003-04-14 08:01

W poniedziałek rano, obok hotelu "Palestyna" w Bagdadzie doszło do wymiany ognia między amerykańskimi żołnierzami a uzbrojonymi Irakijczykami. Po wymianie ognia marines zatrzymali trzy osoby, z których jedna uzbrojona była w karabin automatyczny AK-47, a druga w pistolet.

Od momentu opanowania Bagdadu przez siły amerykańskie, na ulicach miasta wielokrotnie dochodziło do wymiany ognia między aliantami a zwolennikami obalonego reżimu. Strzelaniny w stolicy Iraku zdarzają się coraz rzadziej, słabną również grabieże i zamieszki.

Obecnie priorytetem amerykańsko-brytyjskich sił koalicyjnych stało się bezpieczeństwo w irackich miastach, gdzie zapanował kompletny chaos. Departament Stanu USA zapowiedział wysłanie do Iraku w najbliższych tygodniach około 1200 policjantów, konsultantów ds. bezpieczeństwa publicznego i prawników, by pomóc w przywróceniu porządku po zakończeniu wojny.

W niedzielę grupki rozgoryczonych bagdadczyków demonstrowały przed zagrodzonym zasiekami hotelem "Palestine", zarzucając Amerykanom, że nie dbają o porządek w Bagdadzie, bo są zaprzątnięci zabezpieczaniem pól naftowych. Jednak alianci zaczynają wreszcie reagować na apele mieszkańców miasta. W niedzielę żołnierze amerykańscy po raz pierwszy zatrzymali 25 złodziei, którzy obrabowali bank na wschodnim brzegu Tygrysu w Bagdadzie, i aresztowali czterech z nich.

Poza grabieniem obiektów publicznych i prywatnych mieszkań niszczone jest dziedzictwo kultury Iraku. W niedzielę płonęła Biblioteka Narodowa w Bagdadzie, obrabowano muzeum archeologiczne w Bagdadzie, gdzie rabusie nie tylko skradli, ale i zniszczyli wiele cennych zabytków. Na zdjęciach prezentowanych przez amerykańskie stacje telewizyjne widać jak tłum plądruje sklepy i obiekty rządowe, podpala budynki i dokonuje samosądów na funkcjonariuszach Saddama.

PK, PAP, Reuters