Nie można bez uzasadnienia odmawiać wydobywania węgla — zawyrokował warszawski sąd.
Spółka Eko-Plus z Katowic od ponad trzech lat stara się o koncesję na wydobywanie węgla ze złoża Bytom 1-1 w Bytomiu. Eksploatowała je nieczynna już kopalnia Powstańców Śląskich. Pozostały resztki węgla i pompownia, którą trzeba utrzymać w ruchu, aby zapobiec szkodom górniczym.
Argumenty resortu...
W kwietniu 2005 r. Ministerstwo Gospodarki wydało Eko-Plus postanowienie odmawiające tzw. uzgodnienia wniosku o koncesję na wydobywanie kopalin. Jest to etap przed decyzją o przyznaniu (bądź nie) koncesji. Ministerstwo powołuje się na uchwały Rady Ministrów o restrukturyzacji górnictwa w latach 2004-06 i o strategii do 2010 r., które zakładają cięcie wydobycia.
— Na dostosowanie wydobycia do potrzeb wydawane są środki publiczne. Nie możemy dawać nowych koncesji. Poza tym związki zawodowe górników są przeciw — mówi Antoni Malinowski z resortu gospodarki.
Jego przedstawiciele uważają, że wydobywanie węgla ze złoża może zaszkodzić pobliskiej autostradzie A1, a poza tym Eko-Plus nie chce wykupić pompowni. Infrastruktura jest warta ponad 20 mln zł, a pracowników jest 30.
— Majątek można zbyć tylko w drodze przetargu. Może się tak zdarzyć, że Eko-Plus go nie wygra — dodaje Antoni Malinowski.
— Ministerstwo miało wątpliwości, czy chcemy przyjąć warunki kupna pompowni. Przyjęliśmy je. Kupimy pompownię i nie zwolnimy pracowników. Powiadomiliśmy o tym resort, ale nie odpowiedział — protestował Mariusz Ornat, prezes Eko-Plus, w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie.
...muszą być uzasadnione
Sąd kazał ministerstwu zająć się sprawą jeszcze raz.
— Resort może rozstrzygać w taki sposób, jaki uzna za właściwy i słuszny, pod warunkiem że zrobi to zgodnie z prawem — mówił sędzia Andrzej Wieczorek.
I wyliczył: stanowisko związków nie jest wyjaśnieniem, bo sąd nie wie, czy resort powołuje się tu na ustawę o związkach czy ustawę o restrukturyzacji górnictwa. O restrukturyzacji resort zaledwie wspomniał. Z ministerialnego uzasadnienia nie wynika też, jak się ma autostrada do odmowy.
— Sąd nie może się domyślać, na podstawie jakich przepisów organ broni stanowiska — podsumował sędzia.