Kryzys? Jaki kryzys. Giełdowe spółki spożywcze i handlowe zbierają właśnie obfite żniwa
Wśród przedstawicieli firm spożywczych i handlowych wyraźnie przeważają optymiści. Ostrzegają jednak, że licho nie śpi.
Kiepskie wyniki z III kwartału sprawiły, że inwestorzy coraz bardziej obawiają się końcówki roku. Obawy mogą być uzasadnione, bo miniony kwartał przerwał passę sześciu z rzędu poprawiających się kwartałów. Ponadto wyniki firm z ostatnich miesięcy powinny już obrazować pełnię kryzysu finansowego i negatywnego wpły- wu toksycznych opcji walu- towych.
Słodki kryzys
Wobec tych zagrożeń war- to zastanowić się, jaki będzie IV kwartał dla spółek, które zawsze pod koniec ro- ku przeżywają okres największej prosperity. Za sprawą Świąt Bożego Narodzenia żniwa w IV kwartale mają przede wszystkim spółki handlowe i spożywcze. Z minisondy przeprowadzonej przez "Puls Biznesu" wynika, że także w tym roku św. Mikołaj będzie szczodry, a świąteczne stoły suto zastawione.
— Wszystko idzie dobrze. Na razie nie narzekamy — przyznaje Marek Moczulski, prezes producenta słodyczy Mieszko.
Paradoksalnie problemy gospodarcze mogą okazać się sprzymierzeńcem grupy firm.
— Cała branża cukiernicza może się mieć dobrze, bowiem w czasach kryzysu następuje wzrost konsump- cji słodyczy. W Wielkiej Brytanii, kiedy zaczął się kryzys, spożycie słodyczy wzro- sło o jedną piątą — zauwa- ża Jan Kolański, prezes Jutrzenki.
Okres sezonowej prosperity potwierdzają różne firmy badawcze (m.in. TNS AISA). Z ich prognoz wynika, że mieszkańcy naszego regionu (Polacy, Czesi, Łotysze, Rumuni, Rosjanie i Węgrzy) wydadzą na święta 43 mld euro. To o 13,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Wydatki Polaków mają natomiast wzrosnąć o ponad 10 proc. (do ponad 20 mld zł).
Handel się broni
Rosnącą konsumpcję nad Wisłą potwierdzają też przedstawiciele branży handlowej.
— W czwartym kwartale obserwujemy wzrost sprzedaży od 8 do 12 proc. w stosunku do takiego samego okresu ubiegłego roku — wylicza Jerzy Mazgaj, prezes Almy Market.
Optymizm wśród konsumentów wydaje się duży, bo popyt w handlu rośnie nie tylko na asortyment typowo świąteczny.
— Jest dobrze, my nie narzekamy. Moją receptą na sukces w trudnych czasach jest trzymanie kosztów pod kontrolą — uważa Dariusz Miłek, prezes handlującego butami NG2 (CCC).
Ważny I kwartał
Dobre wyniki w obecnych ciężkich czasach nie będą zjawiskiem powszechnym. Zapowiadane spowolnienie gospodarcze w przyszłym roku i prognozy mówiące, że nasze PKB może wyhamować nawet do 0,4 proc. potęgują obawy o przyszły rok.
— Zdecydowanie gorzej powinno być w I kwartale. W tym roku konsumpcja utrzymuje się jeszcze na wysokim poziomie, co w dużej mierze wynika z racji świąt Bożego Narodzenia. Mocno zachowawcze działania firm i oszczędności ze strony klientów objawią się w wynikach spółek w przyszłym kwartale — przewiduje Marek Piątkowski, prezes Mi- spolu.
Według analityków szczególnie trudna może być cała pierwsza połowa roku.
— W I kwartale możemy obserwować zaciskanie pasa, co powinno sprawić, że wiele firm produkcyjnych i handlowych zanotuje gorsze wyniki niż rok temu. Będzie to trzeci z rzędu kwartał spadających zysków. W drugim kwartale też nie będzie dobrze. Dopiero w końcówce roku spodziewam się poprawy — przyznaje Piotr Cieślak, główny analityk Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.
Maciej Zbiejcik