Nie wszystkich ima się kryzys

Mimo spowolnienia branża spożywcza notuje imponującą dynamikę sprzedaży. Natomiast najbardziej zagrożone upadłościami są usługi.

Wielu branż dekoniunktura nie dotyka, ale są też sektory będące w bardzo złej kondycji. Jak wygląda sytuacja w poszczególnych obszarach? Postanowili to zbadać eksperci z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) i Małopolskiej Szkoły Administracji Publicznej (UEK). Analizy zostały przeprowadzone w ramach projektu Instrument Szybkiego Reagowania (ISR), a prognozy związane z poszczególnymi branżami gospodarki przygotował zespół pod kierownictwem prof. Jerzego Hausnera.

Wzrost mimo kryzysu

Wiele branż skutecznie opiera się spowolnieniu. Wysoką dynamikę wzrostu sprzedaży notuje sektor spożywczy. Piotr Boguszewski z zespołu badawczego dobre wyniki w tym obszarze tłumaczy eksportem.

— Polski eksport artykułów spożywczych jest tak dobry, że obserwujemy wręcz coś w rodzaju międzynarodowej wojny o żywność — mówi Piotr Boguszewski. Stale rośnie także produkcja wyrobów tekstylnych. Zdaniem autorów raportu, tempo wzrostu w tej branży może wynieść nawet 9 proc. Co ciekawe, dla powiązanego sektora artykułów odzieżowych przewiduje się nawet 15 proc. spadku produkcji w czwartym kwartale 2013 r.

Optymistyczne są także prognozy dla chemikaliów, artykułów gumowych i z tworzyw sztucznych. Przechodzą przez spowolnienie bez większych strat, notując niemal cały czas dodatnią dynamikę produkcji.

— Wszystkie te branże są związane z konsumpcją, która rosła w ostatnich dziesięciu kwartałach, chociaż ostatnio jej wzrost jest nieco wolniejszy — tłumaczy prof. Mateusz Pipień z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.

Pomimo że Polacy czytają coraz mniej gazet i książek, przemysł papierniczy też oparł się recesji i jego produkcja rośnie. W tym roku, jak przewidują autorzy raportu, nawet o ok. 10 proc. Przemysł utrzymuje konkurencyjność, bo dysponuje krajowym surowcem dobrej jakości, jest od lat sprywatyzowany i zasilany kapitałem zagranicznym. Wartość eksportu papieru, tektury i artykułów z nich wytwarzanych wyniosła w ubiegłym roku ok. 3 mld EUR.

Na drugim biegunie

Najbardziej zagrożone upadłościami są obecnie usługi — znacznie bardziej niż przedsiębiorstwa produkcyjne czy handlowe. W znacznej mierze jest to skutek sytuacji w budownictwie. Ale jest też inna przyczyna: konsumenci oszczędnie wydają pieniądze i chcą jak najwięcej prac wykonywać samodzielnie. Chodzi też o usługi w takich branżach, jak turystyka, gastronomia czy telekomunikacja, w których możliwość cięcia wydatków jest relatywnie prosta i pozwala konsumentom na oszczędności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwester Sacharczuk, Sylwia Wedziuk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Nie wszystkich ima się kryzys