Nie wykluczać studentów

ARTUR KAŹMIERCZAK członek zarządu firmy Mzuri zarządzającej najmem mieszkań
opublikowano: 2014-10-28 00:00

Studenci zajmują około 35 proc. dostępnych w Polsce mieszkań, jednak nie cieszą się dobrą sławą na rynku nieruchomości.

KOMENTARZ

Od lat pokutuje stereotyp studenta jako nieodpowiedzialnego i problematycznego najemcy. W rezultacie uprzedzeni właściciele z góry skreślają młodych ludzi jako potencjalnych klientów bądź udostępniają im lokale w zawyżonej cenie.

Niż demograficzny powoduje, że liczba studentów w Polsce systematycznie spada, za to przybywa inwestycji w nieruchomości. Według danych Lion’s Banku, w I półroczu 2014 r. dziesięciu największych deweloperów sprzedało o 40 proc. więcej mieszkań w porównaniu z tym samym okresem 2013 r. Nadchodzi więc rynek klienta, w którym to on zaczyna dyktować warunki właścicielom mieszkań.

Z jednej strony sytuacja demograficzna i rozwój rynku nieruchomości zdają się sprzyjać studentom, z drugiej zaś — często są skreślani na rynku najmu przez swój niepochlebny wizerunek bądź oferuje się im wynajem w zawyżonej cenie z bardzo wysoką kaucją. To widoczne zwłaszcza teraz, po zakończeniu gorącego okresu na rynku najmu — studenci szukający mieszkania na ostatnią chwilę często mają duży problem, by wynająć je w dobrej dzielnicy i na korzystnych warunkach. Tymczasem krążąca w środowisku negatywna opinia na temat studentów jest mocno naciągana. Analizując najemców tysiąca mieszkań, którymi zarządzamy, widzimy, że problemy z młodymi ludźmi oczywiście się zdarzają, są to jednak przypadki incydentalne — podobnie jak w innych grupach najemców. Dlatego wykluczanie studentów jako potencjalnych klientów jest błędem.

Aby pokazać, że można zaufać młodym ludziom, Mzuri ogłosiło konkurs dla studentów „Witaj w domu, Milordzie!”. Zwycięzca konkursu będzie miał możliwość darmowego wynajmu jednego z łódzkich mieszkań zarządzanych przez firmę przez cały 2015 r.. Przez zabawną i swobodną formułę organizatorzy konkursu stawiają sobie za cel odczarowanie negatywnego stereotypu studenta jako fatalnego najemcy i promocję Łodzi jako miasta zorientowanego na rozwój młodych ludzi. [AGO]