Okazjonalna sprzedaż towarów i usług jest wolna od VAT. Tak interpretują ustawę urzędnicy skarbowi. Prawnicy są innego zdania.
Kilka tygodni temu przedstawiliśmy problemy związane z opodatkowaniem sprzedaży udziałów i akcji. Lektura nowej ustawy o VAT wskazuje, że czynność taka stanowi usługę, a więc powinna być opodatkowana. Powstały jednak wątpliwości, jak traktować tych, którzy sporadycznie dokonują takiej transakcji. Resort finansów nie rozwiał ich, ale wskazał m.in., że trzeba się posiłkować definicją podatnika.
Co twierdzą urzędnicy
Z definicji podatnika w ustawie o VAT wynika, że jest nim osoba prowadząca działalność gospodarczą. Nie przestaje nim być, gdy wykonuje czynność jednorazowo w okolicznościach wskazujących na zamiar robienia tego w sposób częstotliwy. I wtedy należy naliczyć VAT. Tu nie ma wątpliwości.
Niektóre urzędy skarbowe uważają jednak, że jeśli podmiot nie ma zamiaru wykonywać czynności w sposób częstotliwy, to nie jest podatnikiem VAT. W Rzeszowie dotyczyło to wierzytelności.
— Przeniesienie praw do wierzytelności jako niematerialnych praw majątkowych jest świadczeniem usług w rozumieniu art. 8 ust. 1 ustawy, jednak zauważyć należy, że nie każda sprzedaż wierzytelności będzie podlegała opodatkowaniu VAT. Jedynie sprzedaż wierzytelności nabytych przez zbywcę, czyli obrót wierzytelnościami, będący przedmiotem działalności gospodarczej podatnika, traktowany będzie jako świadczenie usług w rozumieniu art. 8. Za taki uznawana będzie sprzedaż dokonana w okolicznościach wskazujących na zamiar częstotliwego wykonywania — uznał Dyrektor Izby Skarbowej w Rzeszowie 30.06.2004 r.
Poważne wątpliwości
Trudno badać, jaki zamiar ma przedsiębiorca. Oprócz tego urzędnicy stwierdzają, że gdy podatnik nie prowadzi określonej działalności, to jeśli sporadycznie dokona np. innej sprzedaży, nie będzie podatnikiem VAT.
Tego rodzaju interpretacje w innych krajach Unii Europejskiej są niedopuszczalne. Gdy spółka z o.o. sprzedająca komputery, postanowi sprzedać drukarki, powinna mieć prawo naliczenia VAT. W przeciwnym razie, pomijając inne skutki (np. podatek od czynności cywilnoprawnych), VAT, który został naliczony przy zakupie drukarki, nie może zostać odliczony przy jej sprzedaży i staje się dodatkowym kosztem. Zatem ma to negatywne konsekwencje dla podatnika.
Jasna definicja
Zdaniem prawników od takich czynności powinno się odprowadzić VAT, ponieważ z definicji podatnika jasno wynika, że jest nim, nawet gdy czynność została wykonana jednorazowo.
Urzędy nie mają jednak wyjścia. W innym wypadku należałoby stwierdzić, że sprzedaż akcji dokonywana w takich warunkach jest opodatkowana VAT.
Okiem eksperta
Niedorzeczna teza
Przepisy o VAT przewidują, że transakcje podejmowane w ramach działalności gospodarczej są opodatkowane VAT na normalnych zasadach, chociażby były podejmowane sporadycznie. Sporadyczne transakcje, np. finansowe, mogą być pominięte przy obliczaniu obrotu podatnika dla proporcji rozliczania podatku naliczonego. To tylko potwierdza, że są to czynności objęte opodatkowaniem. Tym bardziej niedorzecznie brzmi teza o nieopodatkowaniu sporadycznej sprzedaży towarów handlowych.
Tomasz Olkiewicz, radca prawny Michalik i Partnerzy
Okiem eksperta
Wszystko opodatkowane
Za tę ignorancję zapłacą podatnicy. Definicja z art. 15 stosuje się do pierwszej czynności mogącej być opodatkowaną. Gdy ten warunek jest spełniony, każda kolejna jest automatycznie uznana za działalność gospodarczą. Jeżeli w UE sp. z o.o. zakłada sklep spożywczy, to ani spółka, ani urząd skarbowy nie zastanawia się przy każdym rodzaju towaru, czy sprzedaż jest wykonana w okolicznościach wskazujących na częstotliwość. Nie stajemy się osobno podatnikami w zakresie sprzedaży parówek, cukru itp.
Łukasz Mazur, doradca podatkowy Roedl & Partner