Niech was zobaczą!

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2016-07-31 22:00

Prowadzą świetnie prosperujące firmy, zasiadają w zarządach spółek, inwestują w nowe projekty. Czas, aby opowiedziały o swoim sukcesie i drodze na szczyt. „100 kobiet biznesu” daje po temu doskonałą okazję

Można skoncentrować się na niewielkim odsetku kobiet wśród kadry menedżerskiej i dysproporcjach w zarobkach kobiet i mężczyzn. Te nierówności są faktem i nie wolno ich przemilczać. Czy w rozbiciu tzw. szklanego sufitu nie pomoże jednak bardziej nagłaśnianie osiągnięć przedsiębiorczych i utalentowanych kobiet? Temu m.in. służy ranking „100 kobiet biznesu”, organizowany po raz szósty przez redakcję „Pulsu Biznesu” i wywiadownię Bisnode Polska.

Szkodliwe przekonania

Gdyby usunąć stereotypy płciowe w naszym społeczeństwie, polskie przedsiębiorstwa i gospodarka rozwijałyby się szybciej — twierdzą zgodnie laureatki ubiegłorocznej edycji konkursu, zachęcając panie do jak najliczniejszego udziału w rankingu. Nagrodą jest ogromny prestiż. „Puls Biznesu” i wywiadownia Bisnode wyłonią setkę najbardziej przedsiębiorczych kobiet polskiego biznesu. Jak co roku będzie się ona składała z dwóch pięćdziesiątek: jedna obejmie właścicielki i prezeski firm o wykazanych w rocznych sprawozdaniach przychodach do 50 mln zł, co w uproszczeniu odpowiada sektorowi małych i średnich przedsiębiorstw, druga zaś — menedżerki podmiotów o przychodachprzekraczających 50 mln zł. Podstawą klasyfikacji będzie porównanie wyników roku 2015 do 2014. Oprócz setki kobiet wskazanej przez Bisnode redakcja „PB” wytypuje dziesięć znanych pań, które w tym roku wyróżnią się nietypowymi inicjatywami, odważnymi decyzjami i zaskakującymi awansami. Nie zostaną pominiete reprezentantki administracji gospodarczej. W tej kategorii o kolejności zdecydują czytelnicy „Pulsu”, głosując na portalu pb.pl.

Zwyciężczynie poprzednich odsłon konkursu przekonują, że przy odpowiedniej determinacji i zaangażowaniu można realizować swoje marzenia. — W moim słowniku nie ma słowa „porażka”. Staram się operować eufemizmami, takimi jak trudności czy wyzwania. Ukryte w nich możliwości są zwiastunem lepszej, jeszcze nieodkrytej, a przez to jeszcze bardziej intrygującej rzeczywistości — mówi Andżelika Cieślowska, prezes Korporacji Budowlanej Doraco.

Wtóruje jej Wioletta Wilga-Misialska, prezes Warsaw Meats, która nie ukrywa, że w Polsce przedsiębiorcze kobiety napotykają wiele barier. Z jednej strony stoją przed dużymi możliwościami rozwoju, a z drugiej — są ograniczone rolą matki i żony i często muszą wybierać między karierą a rodziną. Na to się nakłada wiele stereotypów kulturowych. Choćby ten, że bardziej predysponowani do rządzenia są mężczyźni. Menedżerka wierzy jednak, że kobiet na szczycie będzie coraz więcej, bo są odpowiedzialne i przebojowe, a przy tym do bólu praktyczne — twardo stąpają po ziemi i nie dają się ponieść tzw. myśleniu życzeniowemu.

— Firmę trzeba prowadzić tak, jakby była w kryzysie. Nie osiadać na laurach i nie zachłystywać się sukcesem. Szanować ludzi, z którymi się pracuje. Wyznaczać cele i je realizować, patrzeć długofalowo, mieć śmiałe wizje i nie bać się porażki, ale przede wszystkim być realistką. To mój przepis na spełnione życie prywatne i zawodowe — deklaruje Wioletta Wilga-Misialska.

Pochwal się osiągnięciami

Trzeba powiedzieć sobie jasno: ranking „100 kobiet biznesu” nie rozbije tzw. szklanego sufitu. Ani nie obali wszystkich płciowych stereotypów i uprzedzeń. Nigdy jednak dość powtarzania, że to kobiety są dziś lepiej przygotowane do odnoszenia sukcesów w biznesie i na rynku pracy. Biją mężczyzn m.in. pod względem wykształcenia i chęci podnoszenia swoich kwalifikacji. Coraz więcej osiągają na polu społecznym i zawodowym. Dlaczego nie miałyby się swoimi sukcesami pochwalić?

„Puls Biznesu” i wywiadownia Bisnode wyłonią setkę najbardziej przedsiębiorczych kobiet polskiego biznesu.

 

Możesz zainteresować się również: