Niech ZUS przejmie koszty zwolnień

opublikowano: 25-10-2018, 22:00

Na nieobecności pracownika przedsiębiorstwo traci nie tylko pieniądze. Pracodawcy apelują o wdrożenie programu pomocy.

Straty wynikające z absencji chorobowej, ponoszone przez firmy, powinny być im rekompensowane — stwierdziła Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego Województwa Lubelskiego. Pracodawcy RP postulują wdrożenie tego pomysłu w całej Polsce.

Zdaniem Pracodawców RP, koszty długich absencji chorobowych najdotkliwiej odczuwająmałe firmy. Pracodawca musi zorganizować zastępstwo, często zatrudniając kogoś dodatkowo. Ponadto przyuczenie nowej osoby wymaga czasu, który mógłby być przeznaczony na zarządzanie firmą.

— Gdy pracownik zarabia 2500 zł netto, jego absencja kosztuje pracodawcę nawet do 5-6 tys. zł netto, ze względu na nadgodziny dla pozostałej kadry lub konieczność zatrudnienia pracowników tymczasowych. Z wypracowanych przez firmę 10 tys. zł połowę pochłania całkowity koszt absencji — wylicza Mikołaj Zając, prezes Conperio, firmy specjalizującej się w audycie, doradztwiei zarządzaniu problemem absencji chorobowej.

Niezbędny plan pomocy

Wojewódzka rada działająca na Lubelszczyźnie uważa za konieczne wdrożenie planu pomocy przedsiębiorcom. Powinien on polegać na rekompensacie przynajmniej części kosztów absencji pracowników, minimalizując tym samym ryzyko powiększania się szarej strefy. Jej zdaniem, warto rozważyć refundację części lub całości świadczenia chorobowego z pieniędzy Funduszu Pracy (FP) oraz pierwszeństwo w korzystaniu ze środków Krajowego Funduszu

37,5

Tyle dni według Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wyniosła w 2017 r. w Polsce przeciętna długość absencji chorobowej na jedną osobę.

Szkoleniowego na przeszkolenie rodzica powracającego do pracy z urlopu macierzyńskiego. Innym rozwiązaniem może być również przejęcie przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych kosztów zwolnienia lekarskiego od pierwszego dnia niezdolności do pracy, uzależnienie prawa do urlopu wypoczynkowego od faktycznie przepracowanego okresu lub umożliwienie pracownicom w ciąży pracy zdalnej, przy wykorzystaniu pomocy z FP.

Co drugi Polak na L4

Prezes Conperio zwraca uwagę, że przeciętna długość zwolnień chorobowych w naszym kraju przekracza średnią europejską. W ubiegłym roku trwały one średnio 11,4 dnia, a na „L4” przebywał statystycznie co drugi Polak. Jak twierdzi, ta skala problemu wskazuje, że część absencji chorobowych nie wynika z rzeczywistej niedyspozycji, ale chęci uzasadnionego niepojawienia się w miejscu pracy.

— Niskie bezrobocie i niedobory kadrowe powodują, że znaczenia nabierają tzw. miękkie narzędzia zachęcające pracownika do wykonywania pracy — mówi Mikołaj Zając.

Według ekspertów konieczne jest zbadanie przyczyn niepokojącej skali absencji chorobowej i zidentyfikowanie problemów, z jakimi pracownicy borykają się w miejscu pracy. Ich rozwiązanie poprawiłoby jakość pracy i aktywność zawodową. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

ZUS

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Niech ZUS przejmie koszty zwolnień