Krajowy Rejestr Długów (KRD) ogłosił konkurs na poszukiwanie najbardziej absurdalnych przepisów związanych z windykacją należności.
— Wszystkie absurdalne przepisy, jakie trafią do KRD, zostaną przesłane do Ministerstwa Sprawiedliwości, a ci, którzy nadeślą najbardziej bzdurne (z podaniem źródła), otrzymają wieczne pióra z logo KRD — opowiada Adam Łącki, prezes tej instytucji.
Inspiracją tego pomysłu był przypadek przedsiębiorcy z Inowrocławia, który pożyczył pieniądze znajomemu i nie mogąc ich odzyskać, oddał sprawę do sądu. Ponieważ dłużnik nie stawiał się na rozprawy, sąd ukarał go dwukrotnie grzywną, a ponieważ nie zapłacił grzywny, zamieniono ją na 10 dni aresztu. A na podstawie rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 1968 r. kosztami aresztu obciążył... wierzyciela.