Niedoszły inwestor WSiP zbankrutował

Marcin Goralewski
31-10-2002, 00:00

Sąd ogłosił upadłość niedoszłego inwestora Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych. Uniprom nie poradził sobie z obsługą wielomilionowego długu. Tymczasem resortowi skarbu w nowym przetargu nie udało się jeszcze wybrać najlepszej z trzech złożonych ofert.

Warszawski sąd gospodarczy ogłosił upadłość Unipromu, spółki poligraficznej, która jeszcze na początku tego roku miała zostać większościowym udziałowcem Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych (WSiP). Do transakcji jednak nie doszło, bowiem Uniprom, występujący w przetargu w konsorcjum, nie zdołał przekonać instytucji finansowych do wyłożenia pieniędzy na przejęcie największego wydawcy książek edukacyjnych w kraju. Chodziło o — bagatela — 334 mln zł.

Ubiegłorocznemu przetargowi na zakup akcji WSiP towarzyszyły wzajemne oskarżenia startujących w konkursie firm. Dotyczyły one m.in. słabej kondycji finansowej spółek ubiegających się o wydawnictwo. Anonimowe donosy, przynajmniej w przypadku Unipromu, okazały się słuszne. Gdyby jednak doszło do przejęcia przez niego WSiP, to do upadku poligraficznej firmy pewnie by nie doszło. WSiP cechuje bowiem nadpłynność finansowa. Według różnych szacunków, spółka ma około 100 mln zł gotówki.

Jeszcze przed ogłoszeniem upadłości wierzyciele rozpoczęli egzekucję należności od Unipromu. Chodzi m.in. o zaległości w regulowaniu rat leasingowych za maszyny drukarskie należące do Pekao Leasing. Ponad 30 mln zł długu Uniprom ma także wobec jednego ze swoich akcjonariuszy — PZU Życie, który ma obligacje Unipromu na ponad 30 mln zł.

Niezrażony wcześniejszymi niepowodzeniami przy przetargu na zakup akcji WSiP resort skarbu kilka miesięcy temu rozpoczął kolejny przetarg. W konkursie startują dwie giełdowe spółki — Muza i Agora oraz prywatny wydawca książek — MAC Edukacja. Wiążące oferty zakupu akcji wydawnictwa zostały złożone pod koniec września. Rekomendacje doradcy prywatyzacyjnego, jak i odpowiedniego departamentu resortu były gotowe niedługo później. Mimo to decyzji w sprawie udzielenie wyłączności nadal nie ma. Nieoficjalnie mówi się, że największe szanse mają Agora i Muza. Ocena polega nie tylko na warunkach ekonomicznych potencjalnej transakcji, ale też na względach politycznych. Zwycięstwo Muzy, kojarzonej ze związanym z lewą stroną sceny politycznej Władysławem Czarzastym, członkiem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, nie jest już ponoć tak pewne. Po rynku krążą plotki, że równie duże szanse ma Agora, wydawca „Gazety Wyborczej”.

Mimo braku decyzji o udzieleniu wyłączności, na razie kalendarz prywatyzacji WSiP nie jest jeszcze zagrożony. Wcześniej zapowiadano, że spółka może zmienić właściciela na przełomie roku. W tym czasie miało też dojść do upublicznienia spółki przez wprowadzenie na giełdę pakietu akcji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Niedoszły inwestor WSiP zbankrutował