Niemcy: BdV oburzony na urzędy podatkowe

Anna Widzyk (PAP)
opublikowano: 2008-08-26 13:14

Niemiecki Związek Wypędzonych (BdV) wyraził we wtorek oburzenie z powodu "historycznych i prawnych" błędów, jakie - zdaniem BdV - popełniają urzędy w związku z nadawaniem mieszkańcom Niemiec nowych numerów identyfikacji podatkowej.

W trakcie tej procedury wielokrotnie zdarzyło się, że władze meldunkowe i podatkowe uznały Polskę, Czechy bądź Rosję za kraj urodzenia osób przymusowo wysiedlonych po II wojnie światowej z dawnych wschodnich terenów III Rzeszy.

"Na przykład: osobie urodzonej 3 marca 1944 roku we Wrocławiu urząd przypisał Polskę jako kraj urodzenia. Z kolei przy nazwisku urodzonego przed zakończeniem wojny w Kaliningradzie wpisano Federację Rosyjską jako kraj, w którym się urodził - informuje we wtorek szefowa związku Erika Steinbach w komunikacie przesłanym PAP.

"Tymczasem zarówno Śląsk jak i Prusy Wschodnie bezsprzecznie należały wówczas do Niemiec" - dodaje.

"Takie przyporządkowanie jest historycznie i prawnie fałszywe. Błędy urzędów nie tylko irytują lecz także ranią wypędzonych (...) którzy czują, iż ich los oraz tożsamość jest lekceważona" - oświadczyła Steinbach, żądając szybkiego usunięcia błędnych danych.

O problemach związanych z trwającą od początku sierpnia procedurą nadawania Niemcom nowych jednolitych numerów identyfikacji podatkowej informowały już niemieckie media.

Władze tłumaczą, że przyczyną zamieszania są stare rejestry meldunkowe z czasów dawnej NRD, w których miejsce urodzenia określano na podstawie granic po 1945 roku. I takie dane przekazano do Federalnego Centralnego Urzędu Podatkowego. Na pomyłki skarżą się zatem wysiedleni, mieszkający w nowych krajach związkowych Niemiec. Według mediów problem dotyczy około 3000 osób.

Do końca roku każdy obywatel Niemiec ma otrzymać nowy, ważny na całe życie jednolity numer identyfikacji podatkowej, składający się z 11 cyfr.