Niemcy nie chcą ceł na auta z Chin

Bloomberg
opublikowano: 2024-06-08 18:06

Kanclerz Olaf Scholz wypowiedział się przeciwko ograniczeniom w motoryzacyjnym handlu z Chinami. W przyszłym tygodniu Unia Europejska ma zdecydować, czy nałożyć cła na chińskie auta elektryczne, przypomina Bloomberg.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Scholz mówił podczas wystąpienia w sobotę w fabryce Opla, że niemiecki przemysł motoryzacyjny korzysta na robieniu biznesu z Chinami i będzie w stanie konkurować z producentami z tego kraju jeśli wymiana handlowa pozostanie „uczciwa i wolna”.

- Izolacja i sztuczne bariery celne ostatecznie powodują, że wszystko jest droższe i wszyscy są biedniejsi – powiedział kanclerz Niemiec. – Nie zamykamy naszych rynków dla zagranicznych firm, bo nie chcemy tego dla naszych firm – dodał.

Bloomberg przypomina, że niemiecki przemysł motoryzacyjny, największy pracodawca w kraju, opowiedział się przeciwko cłom na chińskie auta elektryczne. Dla wielu niemieckich producentów aut Chiny to największy rynek na którym działają. W reakcji na zagrożenie cłami w Europie Chiny zapowiedziały, że odpowiedzą tym samym na europejskie auta z silnikami dużych pojemności, które najmocniej zaszkodziłyby niemieckim koncernom Mercedes-Benz, Porsche i BMW

Scholz mówił w sobotę o potrzebie dalszego przechodzenia branży motoryzacyjnej na napęd elektryczny, aby zapewnić jej konkurencyjność w nadchodzących latach. Ostrzegał, że podważanie i opóźnianie tego procesu będzie miało negatywne konsekwencje.

- Inni nas wyprzedzą – stwierdził.