Niemcy nie sprzedają swojej kolei

GAS
opublikowano: 2008-10-16 00:00

Niemiecki rząd wycofał się z pomysłu sprzedaży w tym roku części Deutsche Bahn. Powód oczywisty: kryzys na rynkach finansowych.

Niemiecki rząd wycofał się z pomysłu sprzedaży w tym roku części Deutsche Bahn. Powód oczywisty: kryzys na rynkach finansowych.

Na giełdę miało trafić 25 proc. części towarowej niemieckich kolei. Sprzedaż akcji zaplanowano na 27 października. Jeszcze w kwietniu niemiecki rząd liczył, że z prywatyzacji Deu- tsche Bahn (DB) uzyska 7-8 mld EUR, ale już na początku października ewentualne wpływy ze sprzedaży akcji szacowano na 4-5 mld EUR. Dziś, w obliczu niezbyt dobrych wieści z rynków finansowych na całym świecie, nie jest pewne, czy i ta kwota trafiłaby do niemieckiej państwowej kasy.

— Na konferencji 7 października wielu ministrów transportu krajów związkowych Niemiec domagało się przesunięcia sprzedaży akcji niemieckich kolei państwowych. Również rząd federalny nie wykluczał opóźnienia wejścia przedsiębiorstwa na giełdę — przypomina Janusz Piechociński, wiceprzewodniczący sejmowej komisji infrastruktury.

Pojawiły się też głosy, że wprowadzenie DB na giełdę jeszcze w tym miesiącu będzie oznaczać rujnującą wyprzedaż majątku narodowego.

Z prywatyzacji nie chcieli jednak zrezygnować zarządzający spółką.

— Szef koncernu Hartmut Mehdorn miał przez dwa tygodnie osobiście zachęcać inwestorów na Dalekim i Bliskim Wschodzie, Amerykanów i Kolej Rosyjską do nabycia łącznie do 25 proc. akcji DB — mówi Janusz Piechociński.