Niemcy sprzedały nowe dwuletnie obligacje o wartości 4,56 mld EUR (5,8 mld USD), przy średniej rentowności na poziomie 0,07 proc. (spadek z poziomu 0,14 proc.) Pierwotnie jednak zakładano, że sprzedane zostaną obligacje o wartości 5,0 mld EUR.
Wyemitowane w ten sposób obligacje nie zawierały ustalonych odsetek od zaciąganego w ten sposób długu. Rząd federalny zobowiązuje się jedynie oddać w ciągu dwóch lat nominalną wartość obligacji.
Zerokuponowe obligacje Niemiec to efekt kryzysu w strefie euro. Inwestorzy postrzegają obligacje kraju jako bezpieczną przystań, w której mogą przechować pieniądze w tych niepewnych czasach, dlatego rentowności papierów spadły do rekordowo niskich poziomów. W ostatnich miesiącach zdarzały się nawet przetargi, na których niemieckie obligacje osiągały ujemne oprocentowanie (inwestorzy dopłacali rządowi Angeli Merkel, żeby przechował ich kapitał).
Dla porównaniu, koszty pożyczkowe w przypadku porównywalnych papierów hiszpańskich i włoskich to odpowiednio 4,12 i 3,58 proc. zaś francuskich dwulatek to 0,74 proc.