Niemcy zagrają z Totolotkiem

opublikowano: 26-03-2019, 22:00

Grupa Gauselmann podpisała umowę z Intralotem, na mocy której przejmie bukmachera. To drugie podejście do transakcji.

Trzeci gracz na polskim rynku bukmacherskim zmieni barwy z greckich na niemieckie. We wtorek spółka Merkur Sporwetten, wchodząca w skład niemieckiej grupy Gauselmann, poinformowała o podpisaniu umowy z greckim Intralotem, na mocy której przejmie polską firmę bukmacherską Totolotek. Wartości transakcji nie ujawniono, nie podał jej też notowany na giełdzie w Atenach Intralot.

Totolotek, którym kieruje Adam Lamentowicz, jest trzecim pod względem
udziałów graczem na rynku bukmacherskim w Polsce. Spółka w ostatnich latach
przynosiła straty, ale wraz ze skokowym wzrostem przychodów legalnej branży po
nowelizacji ustawy hazardowej miała w ubiegłym roku osiągnąć rentowność
operacyjną. Teraz w rozwoju ma jej pomóc niemiecki inwestor.
Zobacz więcej

ROSNĄCY RYNEK:

Totolotek, którym kieruje Adam Lamentowicz, jest trzecim pod względem udziałów graczem na rynku bukmacherskim w Polsce. Spółka w ostatnich latach przynosiła straty, ale wraz ze skokowym wzrostem przychodów legalnej branży po nowelizacji ustawy hazardowej miała w ubiegłym roku osiągnąć rentowność operacyjną. Teraz w rozwoju ma jej pomóc niemiecki inwestor. Fot. Marek Wiśniewski

— Przejęcie Totolotka jest ważną częścią naszej strategii rozwoju. Otwieramy się na Polskę i dzięki temu zdobywamy kolejny ważny rynek w Europie obok Niemiec, Austrii, Danii i Belgii — tłumaczy Niko Steinkrauß, CEO w Merkur Sportwetten, cytowany w komunikacie prasowym.

Według danych stowarzyszenia Graj Legalnie Totolotek ma 7,3-procentowy udział w legalnym polskim rynku bukmacherskim, którego wartość sięga już ponad 5 mld zł — więcej mają tylko STS (47 proc.) i Fortuna (33,9 proc.). Bukmacher ma ponad 250 punktów stacjonarnych, prowadzi też działalność w internecie, ale w ostatnich latach jego kondycja finansowa nie była najlepsza. Zgodnie z danymi z KRS w 2017 r., gdy wszystkim legalnym firmom bukmacherskim mocno skoczyły przychody w związku z wprowadzeniem blokad stron internetowych operatorów zagranicznych, miał 349 mln zł obrotów, czyli o dwie trzecie więcej niż rok wcześniej. Zanotował jednak 14 mln zł straty na poziomie netto, a w ostatnich pięciu latach skumulowana strata na tym poziomie przekroczyła 60 mln zł. Wyników za 2018 r. jeszcze nie ma, ale Adam Lamentowicz, prezes Totolotka, mówił w rozmowie z „PB", że przychody spółki przekroczyły 400 mln zł.

— Doświadczenie, zaplecze finansowe oraz innowacyjne rozwiązania sprzedaży produktów w punktach naziemnych oraz kanałach online, w tym mobilnym, stosowane przez naszego nowego partnera na pewno wpłyną na rozwój Totolotka — mówi Adam Lamentowicz.

Grupa Gauselmann jest już obecna na polskim rynku w innej branży — to czołowy dostawca automatów dla Totalizatora Sportowego i jego nowej sieci salonów gier. Fundamentem biznesu grupy jest sieć kasyn pod szyldem Merkur, których w Niemczech jest ponad 300. W branży bukmacherskiej grupa Gauselmann działa w Niemczech (pod szyldem XTIP), w Austrii i Danii (jako Cashpoint) i w Belgii (jako Betcenter). Na transakcję będzie musiał się zgodzić Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Wniosek w sprawie koncentracji od Merkur Sporwetten wpłynął do urzędu 25 marca. Co ciekawe, podobny wniosek złożono już w połowie grudnia ubiegłego roku. Wtedy jednak Totolotka miała przejmować spółka XTIP, w której jedną połowę udziałów miał Merkur, a drugą polska spółka TMT Investments. XTIP był reprezentowany przez Kamila Kliniewskiego, byłego prezesa i znaczącego akcjonariusza giełdowej Hygieniki, która zmieniła nazwę na Kerdos i zbankrutowała. Teraz niemiecka grupa ma realizować przejęcie samodzielnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy