Niemiec oszczędza, Polak zapłaci

Agnieszka Jabłońska
20-07-2010, 10:10

Jeśli ziści się plan niemieckiego rządu, od 2011 r. ceny biletów za przeloty przez i do Niemiec wzrosną.

Rząd naszych zachodnich sąsiadów, który planuje powiększyć wpływy budżetowe o 80 mld EUR, postanowił sięgnąć do kieszeni linii lotniczych. W myśl opublikowanego w środę projektu ustawy przewoźnicy korzystający z niemieckich portów zapłacą 13 EUR od każdego pasażera na krótkich trasach i 26 EUR w przypadku lotów długodystansowych. Choć podatek miałby obowiązywać od 1 stycznia 2011 r., przewoźnicy już protestują. Najbardziej pokrzywdzeni będą jednak pasażerowie, na których linie przerzucą ciężar opłat.


Wzrost cen biletów odczują zwłaszcza firmy.

W 2009 r. podróż z Polski do Niemiec odbyło 2,7 mln osób (większy ruch — 4,2 mln osób odnotowaliśmy jedynie na trasie Polska — Wielka Brytania). Ponad połowa przelotów miała charakter biznesowy.

— Największe koszty poniosą duże korporacje, bo to ich pracownicy najwięcej podróżują — twierdzi Katarzyna Soszka-Ogrodnik z Polsko- -Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej.

Środowisko biznesowe już jest niezadowolone.

Więcej we wtorkowym "Pulsie Biznesu"

Samoloty LOT-u i Lufthansy
Zobacz więcej

Samoloty LOT-u i Lufthansy

KUP ONLINE>>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Jabłońska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Niemiec oszczędza, Polak zapłaci