Niepasteryzowane górą

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 03-12-2010, 00:00

Dynamika sprzedaży niepasteryzowanego piwa przekracza 10 proc.

Polski rynek piwa się kurczy. Ale jest wyjątek

Dynamika sprzedaży niepasteryzowanego piwa przekracza 10 proc.

Według różnych, lecz dość zgodnych prognoz, tegoroczna sprzedaż złocistego napoju będzie mniejsza o 3- -5 proc. w porównaniu z 2009 r. Nie wszystkie krajowe browary mają jednak powody do narzekania. Te, które postawiły na produkcję piw niepasteryzowanych, zacierają ręce. A wśród nich są zarówno polskie browary regionalne, takie jak np. Ciechan, Amber, Kormoran czy Koreb, lecz także browary należące do zachodnich koncernów, jak Łomża (Royal Unibrew) czy Kasztelan (Carlsberg).

Wyjątkowa nisza

— Od dwóch lat rynek piw niepasteryzowanych rośnie w dwucyfrowym tempie. Także w tym roku wzrośnie on o ponad 10 proc., choć cały rynek piwa zanotuje 3-4 procentowy spadek. Szacujemy, że udział piw niepasteryzowanych sięga już 2 proc. Trudno powiedzieć jak bardzo jego udział jeszcze się powiększy. Myślę, że może się jeszcze podwoić — mówi Andrzej Olkowski, prezes Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich.

Pytani przez "PB" przedstawiciele branży zgodnie oceniają jednak, że produkt pozostanie niszowy i będzie wybierany głównie przez grupę lepiej zarabiających, bardziej wymagających i świadomych konsumentów.

— Piwa niepasteryzowane przyczyniają się do rozwoju kultury piwa w Polsce i dobrze służą wizerunkowi tego napoju. Z biznesowego punktu widzenia jest to jednak bardzo trudny produkt, który z uwagi na krótki termin przydatności do spożycia trzeba szybko sprzedać. Jego dystrybucja jest więc dużym wyzwaniem. W praktyce jest to dobry biznes przede wszystkim dla mniejszych browarów, nastawionych głównie na sprzedaż regionalną — mówi Paweł Kwiatkowski, rzecznik Kompanii Piwowarskiej, największej firmy w branży.

Potencjał smaku

Wbrew pozorom, na piwach niepasteryzowanych wcale nie zarabia się dużo lepiej niż na standardowych. Choć ich cena jest często o 50 proc. wyższa, jednak wyższe są też koszty dystrybucji, a także straty z powodu zwrotów po upływie krótkiego terminu przydatności do spożycia (kilka tygodni).

Poza tym znawcy tematu spodziewają się stopniowego nasycania się rynku piwami niepasteryzowanymi i spadku dynamiki jego rozwoju.

— Moim zdaniem, większy potencjał wzrostu sprzedaży mają obecnie w Polsce piwa specjalne i smakowe: portery, koźlaki, piwa miodowe, wiśniowe itp. — mówi Andrzej Olkowski.

30

mln hl Na tyle wstępnie szacuje się tegoroczną konsumpcję piwa w Polsce...

2

proc. ...a taki udział w rynku ma piwo niepasteryzowane.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Niepasteryzowane górą