Niepewna przyszłość e-papierosów

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 17-02-2010, 00:00

E-papierosy podbijają polski rynek. Tymczasem Węgry i Czechy już ograniczają ich sprzedaż.

E-papierosy podbijają polski rynek. Tymczasem Węgry i Czechy już ograniczają ich sprzedaż.

W budzącym ogromne kontrowersje projekcie tzw. ustawy antytytoniowej, mającym rozszerzyć zakaz palenia w miejscach publicznych, na wniosek rządu próbowano wprowadzić zakaz sprzedaży elektronicznych papierosów. Ostatecznie w trakcie prac sejmowych przepis ten został z projektu usunięty. Wzbudziło to zdziwienie m.in. koncernów tytoniowych. Tymczasem eksperci przekonują, że sprzedaż e-papierosów i tak będzie musiała wkrótce zostać prawnie uregulowana.

Kwitnący biznes

— W Polsce nie ma obecnie regulacji prawnych odnoszących się bezpośrednio do produkcji i dystrybucji e-papierosów. To się jednak wkrótce powinno zmienić. Inne kraje naszego regionu już podjęły działania w tym zakresie — mówi Ewelina Stobiecka, partner zarządzający z międzynarodowej kancelarii prawniczej ENWC.

Według niej do regulacji rynku e-papierosów należy podejść ostrożnie żeby "nie wylać dziecka z kąpielą".

Ewelina Stobiecka informuje, że władze Węgier posunęły się daleko, uznając e-papierosy za rodzaj produktu farmaceutycznego, co w praktyce zablokowało ich sprzedaż w tym kraju, bo rejestracja produktów farmaceutycznych jest nie tylko długotrwała, ale też bardzo kosztowna.

Z kolei w Czechach od 1 lipca mają wejść w życie przepisy umożliwiające sprzedaż e-papierosów jedynie we wskazanych miejscach takich jak kioski, restauracje czy motele. Ich sprzedaż w automatach lub przez internet będzie dozwolona tylko po spełnieniu ściśle określonych warunków.

Tymczasem w Polsce handel e-papierosami w internecie czy specjalnych stoiskach w centrach handlowych rozkwita na dobre. Z informacji kancelarii ENWC wynika, że w naszym kraju sprzedaż e-papierosów sięga już nawet 15 tys. sztuk miesięcznie. Sklepy internetowe podają, że z e-papierosów korzysta już kilkaset tysięcy Polaków.

Równe szanse

— Stosunek naszej firmy do e-papierosów jest neutralny, pod warunkiem że ich produkcja i sprzedaż zostaną objęte regulacjami tak jak tradycyjne papierosy. Niestety, po wykreśleniu z projektu tzw. ustawy antytytoniowej zakazu wprowadzania do obrotu e-papierosów, produkt ten w praktyce nie będzie regulowany polskim prawem. Naszym zdaniem, powinny zostać wprowadzone normy zawartości nikotyny i innych substancji dla e-papierosów, a także obowiązek umieszczania ostrzeżeń zdrowotnych dla konsumentów. E-papierosy powinny zostać przebadane i obłożone akcyzą tak jak papierosy — mówi Krzysztof Kępiński z firmy British American Tobacco Polska.

15

tys. Tyle e-papierosów miesięcznie kupują obecnie Polacy.

9

mln Na tyle szacuje się liczbę palących osób w Polsce.

Wiktor Szczepaniak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu