Nierzetelni dłużnicy zapłacą kary

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2024-01-25 20:00

Parlament Europejski finiszuje z rozporządzeniem dotyczącym nieuczciwych dłużników. Nie opłaci się nie płacić kontrahentom.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak UE chce walczyć z zatorami płatniczymi
  • jakie kary będą płacić firmy generujący zatory płatnicze
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Walka z zatorami płatniczymi zarówno w Polsce, jak też w całej UE to walka z wiatrakami. W Polsce różne rządy różnymi sposobami próbowały odgórnie, przepisami, ingerować w rynek, ale działania te spaliły na panewce. Mimo że mamy specjalną ustawę i UOKiK nakłada kary finansowe na firmy generujące największe zatory płatnicze, to problemu nie udało się rozwiązać. Mało tego — zatory rosną. Podobnie jest w UE. Obowiązująca od kilkunastu lat dyrektywa została prawem na papierze.

W tej sytuacji pojawiła się kolejna inicjatywa. Parlament Europejski pracuje nad projektem rozporządzenia, które ma wejść w życie automatycznie we wszystkich krajach członkowskich. Przewiduje on, że termin płatności między firmami (B2B) ma wynosić maksymalnie 30 dni. Kto nie zapłaci w terminie, będzie ukarany 8-procentowymi odsetkami.

Projekt pilotuje Róża Thun, europosłanka (Polska 2050/Renew Europe), sprawozdawczyni projektu w Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów PE. Prace nad nim wkroczyły w finalną fazę.

— Zatory płatnicze to drugi po biurokracji problem unijnych przedsiębiorców, w tym polskich. Z powodu nierzetelnych dłużników szczególnie cierpią małe i średnie firmy. Często brak zapłaty doprowadza do kolosalnych kłopotów, braku płynności finansowej, a nawet bankructwa. Unia chce ten problem ograniczyć w drodze specjalnego rozporządzenia. Komisja Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konkurencji Parlamentu Europejskiego wkrótce zakończy nad nim prace. Założenie jest takie, że Parlament Europejski zaakceptuje rozporządzenie do końca kwietnia 2024 r. — mówi Róża Thun.

Jak UE chce wyegzekwować stosowanie się firm do sztywnego 30-dniowego terminu regulowania zobowiązań oraz płacenia odsetek przez spóźnialskich?

— Jest pomysł powołania organu unijnego, który będzie to monitorował i reagował w razie potrzeby. Chcę podkreślić, że mogą pojawić się wyjątki i niektóre sektory czy branże będą miały trochę dłuższe terminy płatności. Wynikałoby to z ich specyfiki, charakteru produkcji itp. Pracujemy nad tym — mówi Róża Thun.

Antyzatorowe regulacje nie wejdą w życie bardzo szybko.

Biorąc pod uwagę kolejne procedury, czyli np. konsultacje z Radą Europejską i odpowiednie vacatio legis, szacujemy, że rozporządzenie zacznie obowiązywać od połowy 2026 r. — dodaje Róża Thun.

Arkadiusz Pączka, wiceprzewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich, jest sceptyczny w ocenie skuteczności szykowanych przepisów.

— Niewątpliwie problem zatorów płatniczych uderza w przedsiębiorców i ich istotne ograniczenie jest pożądane. Pomysł rozporządzenia też nie jest zły, lecz obawiam się, że będą to kolejne regulacje, które w praktyce niewiele zmienią. Rynku nie da się okiełznać przepisami. On żyje własnym życiem i potrafi ominąć nawet najlepsze przepisy, co pokazały wszystkie dotychczasowe próby walki z zatorami płatniczymi zarówno w Polsce, jak też w całej UE — mówi Arkadiusz Pączka.

53,5 mln zł

To kwota kar nałożonych za zatory płatnicze przez UOKiK od 1 stycznia 2021 r.