Nie wiadomo, do którego artysty ten rok należał. Rekordy biły prace Jacka Malczewskiego, Zdzisława Beksińskiego, Magdaleny Abakanowicz, Romana Opałki i wielu klasyków starszych pokoleń.

Najdroższym obrazem w historii polskiego rynku sztuki zostały jednak „Dwie mężatki” Andrzeja Wróblewskiego sprzedane w październiku za rekordowe 13,44 mln zł. Praca powstała w 1949 r. w serii „Kontrastów społecznych”. Przedstawia dwie młode kobiety – elegantkę z miniaturowym pieskiem z kokardką i proletariuszkę tulącą nagie niemowlę. Na odwrocie oleju znajduje się szkic do „Zlotu młodzieży w Berlinie Zachodnim”, który artysta ukończył w 1951 r. Podczas tej samej aukcji za „Pejzaż z wysokim niebem” Wróblewskiego zapłacono 1,9 mln zł. To dwie najdroższe prace artysty. Poprzedni rekord padł w 2019 r. i należał do „Portretu mężczyzny” z 1950 r., który został kupiony za ponad 1,59 mln zł. Drugim najdroższym obrazem na polskim rynku sztuki jest „Detal 407817–434714” z cyklu „1965/1–∞” Romana Opałki sprzedany na tej samej aukcji za rekordowe 8,64 mln zł.
Szał na surrealizm
Najwięcej się działo wokół Zdzisława Beksińskiego. W ubiegłym roku nowych właścicieli znalazło aż 18 prac mistrza surrealizmu. Najbardziej cenione pochodzą z lat 70. i 80., choć w nadchodzący dobry czas dla artysty nie wszyscy wierzyli. Nawet kiedy pod koniec października 2019 r. padł rekord – 389,4 tys. zł za pracę „BA 74” datowaną na lata 1972-74 – sceptycy, uważający się za znawców rynku sztuki, informowali, że prace Beksińskiego wracają do Polski, bo nikt na świecie ich nie chce, a na Zachodzie można je tanio kupować. Tymczasem kilka miesięcy później, choć już w następnym roku, za olej z 1971 należący do prac określanych jako pejzaże metafizyczne zapłacono 401,2 tys. zł, a pod koniec listopada 2020 r. olej z 1979 był licytowany od ceny wywoławczej 130 tys. do 600 tys. zł, co oznaczało, że z opłatami aukcyjnymi za dzieło trzeba było zapłacić 708 tys. zł, a to nie koniec. W roku 2021 pierwszy rekord padł na początku marca. Pracę z 1983 wylicytowano za 800 tys. zł, czyli z opłatami aukcyjnymi trzeba było wyłożyć 960 tys. zł. To była sensacja, a jednak w drugiej połowie roku jeszcze trzy obrazy przebiły tę wycenę i przekroczyły magiczny milion. Rekord należy do oleju z 1978 „Postać”, który został kupiony w Desie Unicum za 1,92 mln zł.

„KR” z lat 1985-90 został sprzedany w DA Agra Art za ponad 1,64 mln zł, a olej bez tytułu z 1978 za ponad 1,1 mln zł. Sceptyczne podejście do wzrostu cen prac Beksińskiego sprzed ponad dwóch lat dalece więc odbiegało od realiów.

Nie mniej udany rok miał mniej mroczny Jacek Yerka, którego prace biły rekordy cenowe z miesiąca na miesiąc. W marcu 2021 r. za „Światło dla każdego” trzeba było zapłacić 408 tys. zł, w maju za „Letnią Maderę” 480 tys. zł, a w październiku za „Złotoujście” 984 tys. zł.

Równie chętnie są kupowane coraz droższe prace Rafała Olbińskiego, Maksymiliana Nováka-Zemplińskiego, Karola Bąka i Tomasza Sętowskiego.
Nie tylko symbolizm
Gorący na rynku sztuki był już pierwszy kwartał 2021 r., który zakończył się sprzedażą „Prządki” Jacka Malczewskiego za ponad 6,6 mln zł w DA Agra Art, choć licytacja zaczęła się od 1,7 mln.

Dotąd rekord należał do „Artysty i Chimery”, o którą walczono w 2020 r. w tym samym domu aukcyjnym od 500 tys. do 3,1 mln zł. W ubiegłym roku tę cenę przebiły jeszcze dwie prace mistrza symbolizmu – „Jasełka” sprzedane za 4,8 mln zł i tryptyk „Konik polny”, który zmienił właściciela za ponad 5,4 mln zł.

Rekordu nie pobił tylko odkryty w prywatnej kolekcji po prawie 120 latach „Portret Stanisława Witkiewicza”, który Malczewski namalował na tarasie willi Pod Jedlami na Kozińcu zaprojektowanej przez Witkiewicza.
Zaskoczeniem był rekordowa wycena „Wyjazdu na polowanie” Juliana Fałata w Sopockim Domu Aukcyjnym. W styczniu 2020 r. olej został sprzedany na aukcji charytatywnej mBanku w Desie Unicum za 850 tys. zł. W SDA został wystawiony z ceną wywoławczą 1,4 mln zł, a młotek przybił 1,95 mln, co oznacza, że nowy właściciel zapłacił 2,34 mln zł.

W grudniu „Pejzaż zimowy” tego artysty został kupiony za 2,16 mln zł.
W czerwcu w Desie Unicum licytowany był, długo uchodzący za zaginiony, niezwykle barwny olej Jana Matejki „Św. Stanisław karcący Bolesława Śmiałego” za romansowanie z roznegliżowaną Krystyną. Kupiony został za 5,52 mln zł. To drugi, po studium postaci Witolda do „Bitwy pod Grunwaldem” z 1876 r., najdroższy obraz artysty. Olej zatytułowany „Wielki Książę Litewski Witold, Portret Adama Sapiehy” po raz pierwszy licytowany był w 2016 r. od 75 tys. zł, kupiony za 210 tys., w ubiegłym za 6,96 mln zł.
W 2021 r. zostały również sprzedane dwa obrazy Józefa Brandta: „Targ w okolicach Krakowa” z 1868 za 4,68 mln zł i rekordowy „Targ na sokoły” z lat 1888-89 za 4,8 mln zł. Po czterech latach rekord pobił Józef Chełmoński. „Poranek przed karczmą” licytowano od 900 tys. zł do 2,52 mln. Cena z opłatą aukcyjną wyniosła więc ponad 3 mln zł. Po takim samym czasie na nowo rozbłysły prace Meli Muter. W październiku za jej „Macierzyństwo we wnętrzu” zapłacono rekordowe 1,56 mln zł, a już w grudniu za „Gitarzystę” 1,8 mln zł. Po trzech latach rekord pobił też Władysław Podkowiński. Preludium do słynnego „Szału” zostało kupione za prawie 2,2 mln zł.
Bezgłowe i coraz cenniejsze
Zawrotne zainteresowanie budzą prace Magdaleny Abakanowicz. Wydawało się, że nic nie przebije licytacji „Tłumu”, który został sprzedany podczas październikowej aukcji w Desie Unicum za 13,2 mln zł. Tymczasem już 7 grudnia 2021 r. padł kolejny rekord. W Domu Aukcyjnym Polswiss Art „Bambini” – 83 rzeźby dziecięcych sylwetek – zostały sprzedane za ponad 13,6 mln zł. To najdroższa praca artystki nie tylko w Polsce, lecz także na świecie. Prace powstawały w latach 1998-99 dla paryskiego Palais-Royal Garden w Paryżu. Pierwszy raz zostały pokazane w na słynnej wystawie „Abakanowicz on the Roof” na dachu nowojorskiego Metropolitan Muzeum of Art.

Przed 2021 r. rekord należał do „Caminando” – 20 figur kroczących z przełomu 1998 i 1999 r., które zostały kupione na aukcji Desie Unicum w 2019 r. za ponad 8 mln zł.
