Nietra fiona strategia

Tomasz Teluk prezes
opublikowano: 2008-02-28 00:00

Instytut Globalizacji negatywnie ocenia rządową strategię — nad którą pracuje międzyresortowy zespół — przejścia w Polsce z nadawania analogowego na cyfrowe. Miałoby ono zostać zbudowane na technologii, która w ograniczonym zakresie pozwoli na nadawanie telewizji cyfrowej wysokiej rozdzielczości HD. Jest to związane z planami kompresji obrazu w formacie MPEG-4, podczas gdy Europa rozważa już przechodzenie z MPEG-2 na znacznie nowocześniejszy format MPEG-4 T2. Ponadto ma zostać uruchomiona zbyt mała, jak na potrzeby polskiego rynku, liczba tzw. multipleksów do nadawania cyfrowych kanałów naziemnych.

Podczas gdy telewizja wysokiej rozdzielczości HDTV staje się w Europie standardem, w Polsce tylko znikoma liczba telewidzów będzie ją odbierała. Paradoksem jest okoliczność, że Polacy mają coraz więcej nowoczesnych telewizorów plazmowych i LCD, na których oglądają programy tworzone w archaicznej już technologii SD.

Kolejną specyfiką rządowego projektu jest poleganie wyłącznie na nadajnikach naziemnych. Na całym świecie podstawą cyfryzacji staje się technologia satelitarna. Nie bez przyczyny — tylko nadawanie z nieba umożliwia pokrycie sygnałem całego kraju. Ponadto koszt dotarcia do odbiorcy może być nawet dziesięć razy niższy niż w przypadku nadawania naziemnego. Większość krajów w Europie traktuje nadawanie naziemne i satelitarne jako dwa równoprawne, uzupełniające się rozwiązania. Według prognozy Europejskiej Unii Nadawców (EBU) cyfrowa technologia naziemna w Polsce w roku 2012 obejmie maksymalnie 25 proc. gospodarstw domowych — i to sygnałem niskiej jakości za wysoką cenę.

Tylko postawienie na nowoczesny format kompresji oraz na satelitę pozwoliłoby na zaoszczędzenie gigantycznych kwot wydanych na naziemne inwestycje oraz spełnienie wskazań Komisji Europejskiej, która zaleciła krajom członkowskim wyłączenie nadawania analogowego do 2012 r.

Tomasz

Teluk

prezes zarządu Instytutu Globalizacji