Nietypowe obligacje wracają do łask

opublikowano: 02-09-2018, 22:00

Należący do grupy Pekao bank hipoteczny wyemitował pierwsze listy zastawne. Szuka u inwestorów kapitału na akcję kredytową.

Pekao Bank Hipoteczny, należący do grupy Pekao, przeprowadził w Polsce pierwszą od pięciu lat emisję listów zastawnych — obligacji zabezpieczonych wierzytelnościami, w tym przypadku kredytami udzielonymi przez bank samorządom. Emisja objęła papiery o łącznej wartości 350 mln zł. 7-letnie listy zastawne o charakterze zamkniętym skierowano do inwestorów instytucjonalnych.

Kupiło je 24 podmiotów, w tym TFI (49 proc.), OFE (30 proc.) i zakłady ubezpieczeniowe (21 proc.). Oprocentowanie zostało ustalone jako suma stopy referencyjnej WIBOR 3M powiększonej o marżę 0,45 proc. Dzień ich wykupu to 10 września 2025 r. Emisja listów zastawnych przez Pekao Bank Hipoteczny to jeden z punktów strategii grupy kapitałowej na lata 2018-20, zaprezentowanej przez zarząd Pekao jesienią zeszłego roku. Bank w ten sposób chce efektywniej zarządzać swoim bilansem.

— Konsekwentnie realizujemy misję banku, która zakłada m.in. budowanie szerokiej bazy finansowania dla polskich inwestycji infrastrukturalnych, realizowanych przez samorządy, oraz oferowanie nowych i bezpiecznych produktów inwestycyjnych inwestorom instytucjonalnym — mówi Rafał Petsch, dyrektor Departamentu Klientów Strategicznych Banku Pekao.

Możliwości kapitałowe banku udzielającego finansowania są ograniczone. Dzięki listom zastawnym bank, sprzedając portfele wierzytelności (składający się kredytów hipotecznych i samorządowych)inwestorom, może pozyskać kapitał potrzebny do prowadzenia akcji kredytowej.

— Listy zastawne istnieją w polskim prawie od 2000 r. Przez długi czas były jednak martwym instrumentem. Dlaczego? Banki nie musiały po nie sięgać, bo w akcji kredytowej wykorzystywały nadwyżkę kapitału pochodzącą z depozytów klientów. Teraz, gdy proporcja depozytów do kredytów się zbilansowała, pojawiła się potrzeba wykorzystania tego instrumentu — wyjaśnia Michał Sobolewski, analityk BOŚ DM.

Prawo misji listów zastawnych mają wyłącznie banki hipoteczne. Około trzy lata temu pojawiły się regulacje, zachęcające do korzystania z tych papierów wartościowych, m.in. umożliwiając przeprowadzanie przeniesienia wierzytelności z banku do banku hipotecznego. Według analityka BOŚ DM, szlaki listów zastawnych przecierał w Polsce mBank. Drugim bankiem, który to robi, jest Pekao Bank Hipoteczny. Uruchomienie banku hipotecznego zapowiedziały również ING Bank Śląski, BZ WBK i Millennium.

— Uważam, że popularność listów zastawnych będzie rosła. Zakładam, że przez najbliższe lata instrument będzie kierowany wyłącznie do inwestorów instytucjonalnych — dodaje Michał Sobolewski.

Tomasz Mikoda, prezes Pekao Banku Hipotecznego, przekonuje, że listy zastawne charakteryzują się niskim ryzykiem inwestycyjnym, a ich szerokie zastosowanie uodparnia bankowość i gospodarkę na skutki kryzysów na rynku kapitałowym.

— Oferta, którą wspólnie przedstawiliśmy inwestorom, jest pierwszym krokiem w wykorzystaniu potencjału banku hipotecznego w ramach grupy Pekao i budowaniu bezpiecznych rozwiązań pozwalających instytucjom na polskim rynku korzystnie ulokować nadwyżki finansowe — mówi prezes Pekao Banku Hipotecznego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / Nietypowe obligacje wracają do łask