Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) upowszechniła w pakiecie depesz agencyjnych remanent głównych inwestycji drogowych. Informacje zostały skonstruowane według szynelu: przedstawieniu stanu autostrady czy ekspresówki towarzyszy dłuższe tłumaczenie spóźnienia. Oto losowa próbka spod Wrocławia — najpierw dowiadujemy się, że „tylko odcinek S8 miał być gotowy przed EURO 2012”, a po wgryzieniu się w treść wychodzi, iż nawet ów jedyny planowy (ekspresówka do Oleśnicy) zostanie udostępniony dopiero we wrześniu.
Wyjątkowo denerwuje propagandowa piana ubijana na obwodnicy Mińska Mazowieckiego, czyli odcinku autostrady A2. Od trzech lat kierowcy (23 tys. aut na dobę) byli zdumieni, że planowym terminem ukończenia jest 29 lipca, czyli tuż po EURO. Ale okazuje się, że upowszechniana tyle razy przez GDDKiA data to termin wewnętrzny! Szokuje satysfakcja urzędników z tego, że wykonawca 27 lipca, czyli… wyprzedzająco rozpoczął procedurę oddawania obwodnicy, co potrwa przynajmniej do końca września. Proceder propagandowej żonglerki terminami to państwowa nieuczciwość.