Nieudacznictwo może być zaletą

Jacek Zalewski
31-05-2010, 00:00

Powódź w południowej Polsce bardzo powoli ustępuje, odsłaniając rozmiar zniszczeń. Wiadomo już, że stan wyjątkowy nie zostanie ogłoszony i 20 czerwca wybory prezydenckie odbędą się na pewno. Sztaby dwóch prowadzących kandydatów, Bronisława Komorowskiego i Jarosława Kaczyńskiego, analizują już powódź w kontekście frekwencyjnym. Tragedia dotknęła w znacznie większym stopniu obszary z tradycyjną przewagą elektoratu PiS, a mniej te, gdzie dominuje PO. Powodzianie są tak strasznie przybici i załamani, że ani im w głowie szukanie lokalu wyborczego.

Oczywistym elementem kampanii stało się zgłoszenie przez marszałka Komorowskiego kandydatury Marka Belki na prezesa NBP. Protest Waldemara Pawlaka (patrz cytat u góry) tylko pozornie dotyczy przedwczesnego zgłoszenia kandydatury. Szef ludowców widzi w Belce drugiego Leszka Balcerowicza i myśli o zupełnie innym prezesie, na przykład o Grzegorzu Kołodce, o którym wręcz marzyłaby Elżbieta Chojna-Duch z Rady Polityki Pieniężnej. Pawlakowi trzeba jednak przyznać, że podniósł wątek całkowicie pomijany przez rynki finansowe — otóż Marek Belka w swoich dotychczasowych działaniach publicznych zupełnie nie miał szczęścia. Wicepremierostwo i szefowanie resortowi finansów dwukrotnie skończył nieciekawie, a już zajmowanie stanowiska premiera to wręcz mordęga — dwukrotne uzyskiwanie wotum zaufania, potem demonstracyjne podanie się do dymisji i administrowanie wbrew sobie. Dlatego nie od rzeczy byłoby przypomnieć, że Napoleon przy nominacjach generalskich brał pod uwagę przede wszystkim syndrom szczęścia.

Inna sprawa, że szefowanie bankowi centralnego jest działalnością z założenia apolityczną i w tym kontekście całkowite polityczne nieudacznictwo Marka Belki może być wielką zaletą! Szlak przetarł Leszek Balcerowicz, którego flirt z czystą polityką, czyli szefowanie Unii Wolności, skończył się zerwaniem koalicji z Akcją Wyborczą Solidarność i generalną plajtą. Co profesorowi nie przeszkodziło potem znakomicie sprawdzić się na stanowisku szefa NBP, nie uginającego się przed doraźnymi żądaniami rządu Leszka Millera. A z premierem Markiem Belką bank centralny konfliktów nie miał…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nieudacznictwo może być zaletą