Niewielkie wcale nie muszą być słabsze

Wojciech Kowalczuk
05-12-2005, 00:00

Jak trudno być małym czy nawet średnim, przekonał się każdy, kto w dzieciństwie obrywał na podwórku od nieco bardziej wyrośniętych kolegów. Jednak na szczęście „mniejszy” nie zawsze znaczy „słabszy” i „skazany na porażkę”. Dowodzi tego nasza szósta już lista rankingowa Gazele Biznesu 2005, dołączona do dzisiejszego wydania „Pulsu Biznesu”. Tym razem do grona firm spełniających niełatwe do osiągnięcia w warunkach naszej gospodarki kryteria zakwalifikowało się aż 3108 przedsiębiorstw.

Nasz ranking nosi tytuł „Gazele Biznesu”, ponieważ małe i średnie firmy, podobnie jak te zwierzęta, są wrażliwe na każdą zmianę zachodzącą w otoczeniu i podatne na zakusy drapieżników. W przeciwieństwie jednak do giełdowych lwów czy wielkich, zwykle wywodzących się z gospodarczej i politycznej prehistorii, rynkowych bawołów, firmy-gazele są czujne, zwinne, szybkie i łatwo dostosowują się do zmieniających się warunków, czyniąc z niewielkich rozmiarów poważny przymiot.

Dlaczego jednak redakcja „Pulsu Biznesu” z taką konsekwencją od sześciu lat publikuje dodatek poświęcony małym firmom, podczas gdy inni koncentrują się na największych? Odpowiedź jest prosta — bo i tak najpoważniejszy udział w tworzeniu produktu krajowego brutto mają firmy małe i średnie, dla których łamy większości gazet są zamknięte. O słuszności tego działania przekonuje nas zarówno zainteresowanie firm udziałem w rankingu, jak i pojawiające się tu i ówdzie podróbki naszego zestawienia. Wszak kopiuje się tylko wyroby o uznanej jakości.

Kryteria doboru firm do rankingu są takie same jak przed rokiem. Podstawowe znaczenie miał więc szybki i stały rozwój, za którego miernik uznaliśmy wyrażony w procentach przyrost obrotów. To właśnie ten zanotowany w 2004 r. przyrost obrotów w stosunku do 2002 r. (braliśmy pod uwagę wyniki z trzech lat działalności) decydował o miejscu na liście rankingowej. Do zestawienia trafiały tylko te firmy, które wykazywały wzrost tego wskaźnika w trzech kolejnych latach.

Cechą, na którą od lat zwracamy szczególną uwagę, jest przejrzystość, rozumiana jako skłonność firm do upubliczniania informacji na swój temat. Dlatego do naszego rankingu włączamy te podmioty gospodarcze, które udostępniły redakcji „Pulsu Biznesu” informacje na temat swoich wyników finansowych, oraz te firmy, które same się do nas nie zgłosiły, lecz których dane finansowe uzyskaliśmy z innych, ogólnodostępnych źródeł, np. z Monitora Polskiego B.

Podobnie jak w czterech poprzednich edycjach, ciężar weryfikacji danych finansowych przedsiębiorstw zgłoszonych do udziału w rankingu wzięli na swe barki specjaliści z grupy Coface Poland, której jedną ze specjalności jest gromadzenie i weryfikacja informacji o firmach i ich wynikach. Nasz partner sprawdził również, czy zgłaszane do rankingu spółki nie zalegają z regulowaniem należności wobec kontrahentów, pracowników, ZUS i urzędów skarbowych. Taka weryfikacja reputacji kandydatów pozwala zminimalizować ryzyko zaistnienia przypadku, w którym do grona firm prężnych i uczciwych trafia czarna owca, a właściwie czarna gazela.

Oprócz wagi kryteriów kwalifikacji firm, które ubiegają się o miejsce w naszym zestawieniu, bardzo istotne jest to, że Gazele Biznesu są jednym z niewielu rankingów, w których udział nie wiąże się dla uczestników z jakimikolwiek kosztami. Nakłady związane z przygotowaniem rankingu i wydrukowaniem dodatku dzielą między siebie redakcja „Pulsu Biznesu” i Coface Poland. Zaś w organizacji regionalnych spotkań przedstawicieli firm wspierają nas sponsorzy. Ten brak opłat dodatkowo podnosi merytoryczną wartość oraz rangę wyróżnienia.

Dzisiejsza publikacja rankingu to nie koniec działań naszej redakcji związanych z małymi i średnimi firmami. Przeciwnie — to dopiero początek. Począwszy od najbliższej środy 7 grudnia aż do kwietnia 2006 r., zorganizujemy 10 regionalnych gal Gazel Biznesu. Na każde takie spotkanie zaproszone zostaną notowane w zestawieniu firmy z jednego lub dwóch województw. Oprócz odebrania pamiątkowych certyfikatów i statuetek dla najlepszych firm z poszczególnych regionów, spotkania te będą dla menedżerów okazją do poszerzenia wiedzy. Część seminaryjna spotkań będzie się bowiem składała z wystąpień specjalistów, którzy omówią m.in. dostępne sposoby zdobywania kapitału przez małe firmy, nowoczesne usługi finansowe i okołofinansowe czy też możliwości wchodzenia ze swoimi produktami i usługami na nowe rynki.

Co jednak najważniejsze, codziennie znaczna, kilkustronicowa część „Pulsu Biznesu” zatytułowana „Przedsiębiorca” poświęcona jest tematyce istotnej dla małych i średnich firm. Oprócz artykułów narzędziowych, ułatwiających pracę, Gazele Biznesu mogą tam znaleźć teksty opisujące konkretne firmy z naszej listy rankingowej, ich drogę do sukcesu i codzienne kłopoty. Przydatne w praktyce informacje mogą znaleźć również w innych częściach naszej gazety — sekcjach tematycznych, dodatkach i cyklach — oraz poza nią: na szkoleniach i seminariach organizowanych przez specjalnie do tego celu powołany dział naszego wydawnictwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Kowalczuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Rejestracja zamknięta / Niewielkie wcale nie muszą być słabsze