Niezdecydowany start Wall Street

WST
opublikowano: 2009-01-15 15:44

Początek czwartkowych notowania na Wall Street nie sugeruje kierunku, w jakim podąży dzisiejszy handel. Indeksy DJIA oraz Nasdaq rozpoczęły niewielkimi zmianami, a ponad 10 minut po starcie są na równie niewielkich minusach (odpowiednio: -0,59 proc. i -0,63 proc.).

Przed sesją na parkiety dotarła kolejna porcja danych makro. Jak się okazało, liczba osób po raz pierwszy składających wniosek o zasiłek dla bezrobotnych wzrosła do 524 tys., a inflacja PPI, liczona w cenach produkcji sprzedanej, spadła w grudniu o 1,9 proc. (prognoza 2 proc.), zaś w ujęciu bazowym wzrosła o 0,2 proc. (prognoza +0,1 proc.). Pozytywnie zaskoczył odczyt wskaźnika NY Empire State określającego perspektywy biznesu w okręgu nowojorskim w kolejnych sześciu miesiącach. Wzrósł on do minus 22,2 pkt.

Teraz rynek czekać będzie na prezentację indeksu nastrojów filadelfijskiego oddziału Fed.

W centrum zainteresowania inwestorów znalazły się papiery dwóch czołowych instytucji finansowych. W przypadku banku JP Morgan to zasługa opublikowanego raportu kwartalnego. Spółka odnotowała w ostatnich 3 miesiącach minionego roku aż 76-proc. spadek zysku, do 702 mln zł. Mimo to, w przeliczeniu na pojedynczą akcję, zysk okazał się wyższy od szacowanego przez analityków. Gdyby nie ogromne odpisy, rezultaty banku byłyby więcej niż dobre.

Natomiast Bank of America stał się obiektem spekulacji nt. możliwej pierwszej od 17 lat kwartalnej straty. Mówi się też o koniecznym kolejnym wsparciu instytucji przez rząd.

Nerwowy przebieg może mieć kwotowanie papierów Apple, jeden z ikon segmentu zaawansowanych technologii. Prezes Steve Jobs, nazywany przez niektórych iGod, został zmuszony do wzięcia co najmniej półrocznego urlopu zdrowotnego. 

Możesz zainteresować się również: