Kurs euro poruszał się w ostatnich dniach w bardzo wąskim zakresie wahań 3,98 – 4,01 zł. Zmiany uzależnione były od notowań kursu EUR/USD. W poniedziałek, w związku z brakiem notowań w USA, jedyną informacją, która poruszyła rynkiem, była obniżka stóp procentowych na Węgrzech. Złoty nieznacznie osłabił się, podobnie jak forint.
Bank Centralny Węgier obniżył podstawową stopę o 75 pkt bazowych, do 8,25 proc. Rynek spodziewał się mniejszej obniżki. W węgierskiej prasie publikowano nawet prognozy, że budapeszteński bank centralny nie ma uzasadnienia fundamentalnego dla obniżki większej niż 0,5 pkt proc. Rynek zareagował na niespodziankę umocnieniem euro o ponad 1 forinta, do 243,6 Ft.
Chociaż Polsce obniżka stóp na razie nie grozi, to nawet bardzo silne cięcie nie wystraszy zagranicznych inwestorów. W końcu niższe stopy procentowe to dobra informacja dla posiadaczy akcji i obligacji. Złoty pozostanie więc mocny. Po opuszczeniu obecnej konsolidacji kierunkiem powinien być wzrost wartości krajowej waluty. Najbliższe wsparcie znajduje się na poziomie 3,95 za EUR.
Brak notowań w USA w związku ze świętem spowodował, że na pozostałych rynkach było sennie. Komentarze przedstawicieli europejskich władz monetarnych (ECB), że europejskie stopy procentowe są na bardzo niskim poziomie, powstrzymały wzrost kursu euro powyżej 1,31 USD, gdzie powinno się znajdować sporo zleceń stop. Niewykluczone, że zanim euro zacznie kontynuować marsz w górę, zobaczymy parę dni konsolidacji na obecnych poziomach. Euro ma jednak otwartą drogę do dalszych zwyżek. Na poziomie 1,30 jest bardzo silne wsparcie. Po ewentualnej konsolidacji rynek powinien ruszyć ku szczytom przy 1,36.