Niższa taryfa wpłynie na rozwój

Partnerem publikacji jest Polska Spółka Gazownictwa
opublikowano: 2025-12-30 20:00

Rozmowa z Szymonem Pawłem Mosiem, prezesem zarządu Polskiej Spółki Gazownictwa.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Przełom roku to dobry czas, żeby porozmawiać o planach na najbliższą przyszłość. Co planuje w nadchodzącym roku Polska Spółka Gazownictwa?

Jesteśmy przedsiębiorstwem taryfowym i może zacznę od wyrażenia osobistej satysfakcji. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki właśnie w ostatnich dniach zatwierdziła nową taryfę Polskiej Spółki Gazownictwa na okres do 31 grudnia 2026 roku. Nasza taryfa dystrybucyjna spadnie od nowego roku średnio o 1,7 proc.

Rzeczywiście, zaczął pan nietypowo…

Tak, bo utrzymanie możliwie najniższych taryf dla odbiorców to jeden z priorytetów zarządu PSG. Proszę zwrócić uwagę, że ta obniżka nastąpiła w warunkach niezależnego od nas wzrostu kosztów za przesył gazu. Choć nie mamy na nie wpływu, to stanowią one obligatoryjny element naszej, dystrybucyjnej taryfy. Innymi słowy, dzięki konsekwentnej pracy nad efektywnością kosztową PSG jako dystrybutora oraz realizacji inwestycji nakierowanych na maksymalizację wolumenu, odbiorca końcowy otrzymał finalnie niższe koszty, powiedzmy w uproszczeniu, „transportu” paliwa gazowego. Również nasze aktywne zabiegi o pozyskanie środków publicznych na prowadzone inwestycje ograniczają presję na wzrost taryf dystrybucyjnych.

Prowadząc bardzo rozbudowany program inwestycyjny – w tym roku to ponad 3 mld zł, a w przyszłym nie zamierzamy zwalniać tempa – dbamy, aby koszty transformacji były jak najmniej odczuwalne w taryfie. W sumie pozyskaliśmy już ponad 1,2 mld zł w ramach programu FEnIKS i prawie 400 mln zł z KPO. Dodam, że staramy się już o kolejne trzy umowy na dofinansowanie naszych inwestycji z programu FEnIKS.

Słysząc słowo inwestycje, od razu nasuwa mi się to, co jest obecnie na ustach wszystkich, czyli „local content”.

Jesteśmy spółką polską i dobrze rozumiemy jak ważne jest, żeby jak najwięcej z naszych zamówień zostawało w Polsce i napędzało rodzimą gospodarkę. Jak to wygląda w liczbach? Ponad 96 proc. wykonawców realizujących inwestycje na zlecenie PSG ma udział polskiego kapitału – ponad 90-procentowy udział wyłączny.

Od nowego roku nasze postępowania zakupowe będą prowadzone według nowej procedury przy użyciu platformy stosowanej w całej Grupie Kapitałowej ORLEN, której jesteśmy częścią. Liczymy, że usprawni to dotychczasowe procesy i będzie ułatwieniem dla naszych dostawców i kontrahentów.

Co zmieni nowa procedura zakupowa?

Nowa platforma da nam większą elastyczność. Niezwykle ważne są dla nas pełna transparentność, jasne kryteria i przestrzeganie procedur. Nie możemy sobie pozwolić na nieefektywność czy wykonawców, czy dostawców, których wybór w ostatecznym rozrachunku powodowałby dodatkowe, niezasadne koszty. Nasza procedura zakupowa spełnia najwyższe standardy przyjęte w biznesie. Dbamy o to, by efektywnie wydawać pieniądze pochodzące przecież od naszych odbiorców.

Przygotowując się do wdrożenia nowej platformy zakupowej, poświęciliśmy sporo czasu i uwagi, żeby jasno komunikować, co się zmieni i jakie są wymagania nowego systemu. Jest naturalne, że, o ile nasi kontrahenci nie realizowali wcześniej zamówień przy jej wykorzystaniu, będą musieli się z nowym systemem oswoić. A naszą rolą w tym procesie jest aktywnie im towarzyszyć.

Na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy zorganizowaliśmy spotkania dla naszych wykonawców i dostawców w całej Polsce, w których wzięło udział ok. 400 firm. Cierpliwie wyjaśnialiśmy wszelkie niejasności.

Pojawiły się informacje, że wasza nowa procedura zakupowa przewiduje automatyczne wykluczanie oferentów, którzy pozostają z wami w jakimkolwiek sporze.

Przepraszam, ale nie będę komentował, delikatnie mówiąc, nieprawdziwych informacji. Jesteśmy profesjonalnym, wiarygodnym i stabilnym partnerem. Mogę powiedzieć, że wprowadzane zasady są prawnie tożsame z rozwiązaniami największych spółek, liderów rynku w Polsce i Unii Europejskiej.

Ponad 3 mld zł rocznie. Na co idą te pieniądze?

Jako operator systemu dystrybucyjnego skupiamy się na rozwoju i modernizacji infrastruktury gazowej. Są to zadania obejmujące przede wszystkim inwestycje w twardą infrastrukturę tj. zwiększanie przepustowości i bezpieczeństwa dostaw, przyłączanie nowych odbiorców, szczególnie z obszaru intensywnie się gazyfikujących ciepłownictwa i elektroenergetyki, ale także cyfryzację procesów i telemetryzację odbiorców. Zwiększamy chłonność sieci oraz wprowadzamy innowacyjne narzędzia tak, aby umożliwić zatłaczanie do sieci gazów zdekarbonizowanych.

To skupmy się proszę na gazach zdekarbonizowanych.

Krótko i zwięźle: wobec nieuchronnego odchodzenia od dotychczasowego modelu energetyki oraz dynamicznego rozwoju mocy zainstalowanej w OZE w najbliższych latach to właśnie paliwo gazowe będzie stanowić niezbędne źródło elastyczności i stabilności całego polskiego systemu energetycznego. Wielkie nadzieje wiązane są z biometanem, paliwem gazowym o takim samym zastosowaniu jak gaz ziemny - paliwem zielonym, a przede wszystkim możliwym do wytworzenia w znacznych ilościach z własnych zasobów naszego kraju.

W bieżącym roku nastąpił przełom: do krajowej sieci dystrybucyjnej gazu przyłączyliśmy pierwszą w Polsce biometanownię w Cukrowni Strzelin na Dolnym Śląsku. Dzięki wspólnemu zaangażowaniu partnerów, po raz pierwszy w polskiej sieci gazowej popłynął zielony gaz, a Polska przestała być białą plamą na biometanowej mapie Europy.

Obserwując tempo realizacji projektów inwestycyjnych, spodziewamy się, że w 2026 r. do sieci przyłączonych zostanie nawet 4–5 nowych biometanowni. Jesteśmy na to gotowi, oczywiście konieczny jest odpowiedni postęp po stronie naszych partnerów na poszczególnych zadaniach. Samych rozmów na różnym poziomie zaawansowania toczymy kilkaset.