No Gravity Development polubiło crowdfunding

Szymon Maj
opublikowano: 09-12-2019, 22:00

Studio deweloperskie po raz drugi zdecydowało się na zbiórkę udziałową. Ich cel jest relatywnie niewielki, bo wynosi od 150 do 300 tys. zł.

Na platformie FindFunds ruszyła nowa kampania. To kolejne podejście do crowdfundingu spółki No Gravity Development. Pierwsza emisja została przeprowadzona na początku tego roku. Inwestorzy wpłacili 130 tys. zł. Jak podkreśla Aleksander Sierżęga, prezes spółki, małe kwoty zbiórek to część strategii firmy.

— Zdecydowaliśmy się na taki model, żeby budować naszą wiarygodność w oczach inwestorów. Wierzymy w nasze plany i nie mamy problemu z rozliczaniem się z ich realizacji nawet w stosunkowo krótkich okresach. Poza tym pozwala nam to na budowanie wartości spółki opartych na konkretnych osiągnięciach, a nie tylko na planach i przyszłych wynikach. Tak chcemy działać — mówi Aleksander Sierżęga.

Kapitał za wyniki

Forma zbiórek spółki przypomina finansowanie start- -upów, które w kolejnych rundach finansowania otrzymują większe pieniądze, pod warunkiem że pokażą pozytywne wyniki.

— No Gravity Development zdecydowało się na pozyskiwanie finansowania w rundach,zadowalając się stosunkowo niewielkimi kwotami na realizację jasno określonych działań i zwracając się do inwestorów o kapitał dopiero po realizacji obietnic złożonych przy poprzedniej kampanii. W takim układzie crowdfunding zapewnia spółce finansowanie w modelu klasycznych rund finansowania, typowym dla start-upów — mówi Adam Osiński, prezes Find- Funds.pl.

Za pieniądze z pierwszej zbiórki studio stworzyło kilka gier. Pierwsze dwie premiery odbyły się w listopadzie tego roku. Aleksander Sierżęga informuje, że do tej pory sprzedało się już prawie 20 tys. egzemplarzy gier. Zapewniło to nie tylko zwrot poniesionych nakładów, ale również pierwsze zyski.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Poprzednia kampania okazała się sukcesem i dodatkowo pomogła nam nawiązać współpracę z Qubic Games, spółką, która wydaje część naszych gier. Kiedy więc premiera naszej pierwszej gry „Rekt! High Octane Stunts” okazała się sukcesem, postanowiliśmy zwiększyć tempo i rozwinąć produkcję — mówi Aleksander Sierżęga.

Cele zbiórki

No Gravity Development to studio wywodzące się z notowanego na NewConnect No Gravity Games. — W ciągu dwóch lat planujemy wejść do alternatywnego systemu obrotu. Zarząd w zeszłym roku obiecał to udziałowcom, więc chcemy zacząć całą procedurę od razu po zakończeniu kampanii — mówi Aleksander Sierżęga.

Jednym z filarów działalności spółki będzie produkcja i portowanie gier (dostosowywanie produkcji na inne platformy, np. Nintendo Switch). Na przyszły rok zaplanowane są premiery pięciu tytułów.

— Planujemy wypuszczanie około 15 gier rocznie, głównie na Nintendo Switch, a w dalszej kolejności na konsole PlayStation i Xbox. Skupiamy się na grach niewymagających dużych inwestycji. Mamy już przygotowany portfel gier do końca marca 2020 — dodaje Aleksander Sierżęga.

Celem trwającej kampanii jest zebranie od 151 tys. zł do 300 tys. zł w zamian za udziały w wysokości od 2,95 proc. do 5,69 proc. kapitału zakładowego No Gravity Development. Wycena pre-money spółki została ustalona na ponad 4,9 mln zł. Większościowym udziałowcem w spółce jest No Gravity Games (prawie 72 proc.), kolejni akcjonariusze to Aspensi Investments (19,3 proc) i QubicGames (5,6 proc.).

4,9 mln zł - taka jest wycena pre-money spółki No Gravity Development.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Szymon Maj

Polecane