Spółki technologiczne, linie lotnicze i firmy motoryzacyjne pociągnęły we wtorek w dół europejskie indeksy. W Helsinkach ponad 4 proc. stracił kurs Nokii, sprawcy słabego dnia na Starym Kontynencie.
Fiński producent komórek potwierdził wprawdzie, że zyski w III kwartale będą wysokie, ale ostrzegł, że spadające ceny telefonów zmniejszają marże producentów. Spadkiem zareagowały kursy konkurencyjnych Alcatela i Ericssona. Tracił też STMicroelectronics, czołowy producent chipów na kontynencie. Jego głównym klientem jest Nokia, co skutecznie zneutralizowało podwyższenie wycen francusko-włoskiej spółce przez Deutsche Bank i JP Morgan.
Nowe przypadki Sars w Singapurze odbiły się na akcjach linii lotniczych. Wirus może przesunąć spodziewane ożywienie w branży. KLM, AIR France i Lufthansa solidarnie straciły po około 3 proc. rynkowej wartości.
Rynek nasłuchuje wieści z pokazów samochodowych we Frankfurcie. Powody do zadowolenia mają tylko udziałowcy Volkswagena, który oczekuje znacznego wzrostu zysku operacyjnego w 2004 r. To jednak nie zdołało zapobiec spadkowi kursu koncernu z Wolfsburga. Nastroje pogorszyły bowiem dane z DaimlerChryslera, BMW i Porsche. Pierwsza ze spółek podała, że marka Mercedes odczuje ożywienie dopiero w 2005 r. Zysk BMW w tym roku będzie gorszy niż przed rokiem, a dla Porche sukcesem ma być utrzymanie obecnego poziomu zysków.
Taniały browary. Belgijski Interbrew odczuwa wzmocnienie euro, które zdecydowanie kurczy jego eksport. Tracili też udziałowcy Hainekena – przed publikacją wyników.
ONO