Amerykańscy inwestorzy sprawiają wrażenie, że czują się zdezorientowani środowym wystąpieniem Alana Greenspana, szefa Fed i publikacją tzw. Beżowej Księgi, raportu na temat stanu amerykańskiej gospodarki. Co prawda Greenspan nie powiedział niczego zaskakującego, jednak analiza Fed wskazuje, że w lipcu i sierpniu cześć sektorów dopadła silna zadyszka. Ale ma być już lepiej – tak podsumował swoje wystąpienie szef banku centralnego.
Atmosferę zaogniła aktualizacja prognozy przez Texas Instruments, największego na świecie producenta chipów do telefonów komórkowych.
Przeciwwagą dla tej informacji był komunikat Nokii, światowego lidera w produkcji komórek, która zaskoczyła graczy podwyższeniem prognozy przychodów na trzeci kwartał. Firma szacuje, że sprzedaż netto wzrośnie do 6,9 mld EUR wobec wcześniejszej prognozy na poziomie 6,6-6,8 mld EUR.
Dobre dane napłynęły również z rynku pracy, gdzie liczba nowych bezrobotnych spadła zdecydowanie więcej niż oczekiwali tego analitycy. Liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych spadła w USA w ubiegłym tygodniu o 44 tys. do 319 tys. To największy spadek od grudnia 2001 r.
Spada kurs akcji Coca Coli, jednego z liderów rynku napojów. To zarówno efekt obniżenie projekcji dotyczących sprzedaży, jak i weryfikacji w dół do poziomu „neutralnie” rekomendacji przez Credit Suisse First Boston.
Straty z poprzednich sesji odrabia z kolei Intel. Na razie brakuje jednak zdecydowanego popytu na walory największego na świecie producenta mikroprocesorów, co owocuje zaledwie pół procentowym wzrostem wyceny.
W dół powoli opada cena akcji koncernu chemicznego Procter and Gamble. Firma stwierdziła, że wyniki pierwszego kwartału będę zgodne w wcześniejszymi estymacjami analityków, a zysk wyniesie 72 centy na akcję.