Na przełomie czerwca i lipca Niezależny Operator Międzystrefowy zamierza rozpocząć świadczenie usług telefonicznych połączeń międzystrefowych.
- Dokładna data zależy od przebiegu rozmów z TP SA, we wtorek mamy spotkanie w tej sprawie. Wiadomo już również, że na dwa tygodnie przed startem ruszy szeroka kampania informacyjno–promocyjna – powiedział Włodzimierz Strzemiński, prezes NOM.
Spółka ujawniła również, że jej usługi będą średnio o ok. 10-15 proc. tańsze od oferty TP SA. Jej przedstawiciele uważają, że w wyniku zwłoki narodowego operatora w podpisywaniu stosownych umów, spółka straciła ok. 200 mln zł. Nie ujawniono wielkości poczynionych i planowanych inwestycji. Wiadomo natomiast, że do końca roku zwiększy zatrudnienie z obecnych 70 do 150 osób. Próg rentowności ma osiągnąć na przełomie 2003 / 2004 r.
Wcześniej porozumienie z TP SA osiągnęła spółka Netia 1, dotąd – podobnie jak NOM - bezskutecznie starająca się wyegzekwować prawo do realizacji koncesji na świadczenie usług typu long-distance.
TS