Położona kilkaset metrów od centrum Wolina, wczesnośredniowieczna wioska Wikingów Ostrów jest miejscem, gdzie od ośmiu lat co roku spotykają się amatorzy kultywowania tradycji plemion normańskich i słowiańskich. W tegorocznym, ósmym Festiwalu Wikingów wzięło udział ponad 200 uczestników. Wikingowie i Słowianie, którzy przed wiekami byli zaciekłymi wrogami, teraz przez kilka dni żyją w przyjaźni we wspólnej wiosce.
Jednakże tradycja zobowiązuje i dlatego od lat głównym punktem festiwalowego programu jest bitwa między hufcami Słowian i Normanów. Odziani w zbroje i stożkowe hełmy Wikingowie, jak przed wiekami natarli na zastępy Słowian. Na szczęście mrożące krew w żyłach walki zakończyły się zaledwie kilkoma drobnymi kontuzjami, a gdy opadł kurz bitewny, wojownicy obu stron w przyjaźni raczyli się piwem Bosman, obficie serwowanym przez sponsorujący imprezę browar.
— W tym roku do zmagań dopuściliśmy około 150 wojowników — mówi Tomasz Wojtczak, organizator festiwalu odpowiedzialny za dobór wojowników i koordynację walk.
W tegorocznej bitwie wzięli udział wojownicy z Anglii, Czech, Rosji, Skandynawii, Litwy, Polski, Niemiec, a nawet z USA i Kanady.
Bitwę oraz życie Wikingów i Słowian we wspólnej wiosce obserwowało blisko 40 tys. turystów, którzy mogli ponadto wziąć udział w turniejach łuczniczych lub przejażdżkach słowiańskimi łodziami Svarog, Wielet i Świętosław.
