Normy środowiskowe są wciąż ignorowane

Magdalena Mlonek
30-01-2001, 00:00

Normy środowiskowe są wciąż ignorowane

System zarządzania zgodny z EMAS ma w Polsce tylko jedna firma

Polskie firmy na razie bardzo niechętnie podchodzą do zdobywania coraz popularniejszych w krajach UE certyfikatów ekologicznych. Uważają, że nie dają one żadnych korzyści. To błąd, bo jeśli zechcą wejść na zachodnioeuropejskie rynki, będą skazane na ich normy — przestrzegają specjaliści.

Do certyfikatów środowiskowych zalicza się ISO 14001 i prawie nieobecny w polskich firmach EMAS (System Zarządzania Środowiskowego i Auditu). Bywa, że jeden z drugim jest nawet mylony. ISO 14001 stawia mniejsze wymagania niż EMAS, który jest bardziej szczegółowy. Polscy przedsiębiorcy wciąż ich nie doceniają. ISO 14001 ma w Polsce jedynie 200 firm (dotyczy to głównie oddziałów międzynarodowych koncernów), EMAS tylko jedna — Amica Wronki.

Wolą krytykować

Zdaniem Pawła Gajdy, pełnomocnika ds. systemu zarządzania środowiskowego Delphi Automotive Systems Poland, polskie firmy zamiast starać się o certyfikaty EMA czy ISO 14001, wolą je krytykować, że są za trudne do wdrożenia i za długi jest okres rejestracji.

W Polsce obie normy traktowane są jako kolejne podniesienie progu konkurencji przez Europę dla naszych firm. W związku z tym wdraża się systemy zarządzania środowiskowego głównie dla otrzymania certyfikatu, uznając te działania za tzw. eurobiurokrację.

— Wdrożenie EMAS jest dziś dobrowolne, jednak może za parę lat stać się w krajach UE normą. Tym bardziej że wymagania ekologiczne z roku na rok stają się tam coraz surowsze. Polskie firmy będą miały utrudniony dostęp do zachodnich rynków. Po prostu mogą zostać potraktowane jako nieodpowiedni, zacofani partnerzy — komentuje Paweł Łakomy, dyrektor ds. systemów i jakości w Amice Wronki.

Ciągle z tyłu

W Niemczech funkcjonuje już ponad 2 tys. firm z certyfikatem EMAS. Zostały tam wydane odpowiednie przepisy prawne, podpisane przez kanclerza. Czesi powołali tzw. Narodowy Program EMAS już dwa i pół roku temu. U nas trwają przymiarki. Ministerstwo Środowiska zamierza stworzyć międzyresortowy Komitet doradczy ds. EMAS, ale eksperci i tak narzekają na słabe zaangażowanie władz centralnych i regionalnych, a także ekologicznych funduszy pomocowych. To oznacza, że znowu jesteśmy w tyle. Tymczasem zachodnie przedsiębiorstwa zdążyły się przekonać, że dzięki zielonym certyfikatom sporo można zyskać, m.in. obniżyć koszty produkcji (nie płacąc kar za zatruwanie środowiska i zmniejszając zużycie energii oraz surowców, co wiąże się z wprowadzeniem czystych, ekologicznych technologii).

— Rodzimi przedsiębiorcy nie starają się o takie certyfikaty, bo uważają, że zbyt dużo kosztują. Jest to błędne założenie, ponieważ można już uzyskać na ten cel dofinansowanie, ale i bez tego zdobycie takiego dokumentu bardzo się opłaca — stwierdza Paweł Gajda.

Planowany znak

Środki na dofinansowanie będzie można uzyskać z planowanych pierwszych programów, mających propagować środowiskowe systemy zarządzania. Z takiego programu korzysta polski przemysł rolno-spożywczy (w ramach polsko-duńskiego projektu, w którym z naszej strony uczestniczy Narodowa Fundacja Ochrony Środowiska). Inna rzecz, że zdaniem ekspertów, koszty wprowadzenia środowiskowych systemów zarządzania wcale nie są takie wielkie. Początkowo należy tylko uporządkować i udoskonalić organizację zarządzania, a dopiero później konieczne są wydatki na nowe technologie. Drogie może być uzyskanie samego certyfikatu. Jednak ważniejsza jest zmiana filozofii działania firmy, bo dopiero to, a nie spełnienie formalnych wymogów do zdobycia certyfikatu, może przynieść wymierne korzyści, jak np. znaczne podniesienie konkurencyjności firmy.

— W celu zapewnienia lepszej identyfikacji przedsiębiorstw, wprowadzających EMAS planowane jest wprowadzenie odpowiedniego znaku, który zarejestrowane przedsiębiorstwa będą mogły umieszczać na swoich materiałach reklamowych i na wytworzonych produktach — informuje Artur Repetski, kierownik sekcji ochrony środowiska Bureau Veritas Polska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Mlonek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Normy środowiskowe są wciąż ignorowane