Urząd Patentowy będzie musiał zastanowić się nad unieważnieniem patentu należącego do koncernu Novartis.
Urząd Patentowy (UP) nie zajął się problemem merytorycznie, bo uznał, że wnioskujący o unieważnienie patentu Novartisu węgierski Gedeon Richter (GR) nie ma w tym interesu prawnego, mimo że jest producentem leku terbisil, wykorzystującego tę samą substancję (terbinafinę), i mimo że GR jest większościowym akcjonariuszem Polfy Grodzisk.
— Prawo własności przemysłowej nie definiuje pojęcia interesu prawnego. Jeśli uzyskanie patentu przez Novartis może zablokować rywalowi prowadzenie działalności, to rywal ma interes prawny w unieważnieniu patentu — stwierdził sędzia Piotr Borowiecki, uchylając decyzję UP o umorzeniu postępowania w sprawie terbinafiny.
Novartis opatentował sposób wytwarzania terbinafiny w 1999 r. Zaprotestował wtedy GR. Zgłosił w polskim UP własny sposób otrzymywania tego związku i obawia się, że uzyskanie patentu przez Novartis może zablokować opatentowanie jego metody.
— Opis wynalazku Novartisu jest tak ogólny, że może obejmować również nasz — mówi Iwona Sierzputowska, rzecznik patentowy GR.
Unieważnienia patentu może jednak domagać się ten, kto ma w tym interes prawny, a UP ocenił, że GR go nie miał, ponadto w Polsce nie prowadzi działalności. Robi to jednak grodziska Polfa. Od Polfy Novartis domaga się zaniechania produkcji terbisilu.
— GR jako właściciel Polfy ma interes prawny. Poza tym spółki wobec prawa nie mają narodowości — skonstatował sędzia.
UP musi merytorycznie zająć się wynalazkiem Novartisu.