Novitus i Elzab zacierają ręce

Agnieszka Jabłońska
opublikowano: 2010-07-28 08:36

Po taksówkarzach przyszła kolej na lekarzy, prawników i grabarzy. Fiskalizacja obejmie do 300 tys. osób.

Zapowiedzi Ministerstwa Finansów (MF) stały się ciałem. Zgodnie z podpisanym wczoraj rozporządzeniem kolejne grupy zawodowe będą musiały spowiadać się z obrotów fiskusowi. Kasy fiskalne m.in. w gabinetach lekarskich i kancelariach prawnych pojawią się najpóźniej 1 maja 2011 r. Według danych MF, urządzenia będzie musiało zakupić około 300 tys. osób.

— Te szacunki są według nas zbyt optymistyczne. Z obowiązku posiadania kasy zwolnione będą osoby, których obroty nie przekraczają 40 tys. zł rocznie. Ponieważ nie mamy wglądu w finanse klientów, trudno o precyzyjne szacunki — twierdzi Piotr Marzec, rzecznik spółki Novitus, produkującej kasy fiskalne.

Mimo to nowych klientów będzie sporo. Oprócz prawników i lekarzy fiskalizacja obejmie świadczeniodawców usług księgowych, rachunkowych, pogrzebowych i detektywistycznych oraz większość podatników rozliczających się na zasadzie karty podatkowej.

Na zmianie przepisów najbardziej skorzystają najwięksi producenci i importerzy z branży. Cztery największe firmy obsługują obecnie 80 proc. 1,5-milionowego rynku.

— Chcielibyśmy sprzedać kasy 20-22 proc. nowych klientów. Tyle wynosi nasz obecny udział w rynku. Przygotowujemy się do tego od dawna, rozporządzenie miało wejść w życie w maju — twierdzi Jarosław Kopański, prezes Elzabu.

Mimo opóźnienia i długiego vacatio legis bez kolejek pewnie się nie obejdzie.

— Jeśli powtórzy się scenariusz poprzednich, większych fiskalizacji, spora część klientów zgłosi się po urządzenia w ostatniej chwili. Dlatego nie można wykluczyć kumulacji zamówień nawet w drugiej połowie kwietnia 2011 r. Część producentów może nie zdążyć z produkcją w odpowiedniej skali. Problemem może być też zator w sieciach handlowo-serwisowych, odpowiedzialnych m.in. za instalację urządzeń — wyjaśnia Piotr Marzec.

1-3 tys. zł

Tyle, w zależności od liczby dodatkowych funkcji, kosztuje kasa fiskalna. Zdaniem producentów, wymogi nowych grup zawodowych zaspokoją modele z niższej półki cenowej. Jeśli tak się stanie (i sprawdzą się prognozy resortu finansów), na rynek trafi sprzęt za co najmniej 300 mln zł.