Nowa rada receptą na zadłużenie

MACIEJ KOŃSKI
opublikowano: 13-04-2012, 00:00

OPINIE

MACIEJ KOŃSKI

departament zabezpieczeń KGHM

Już trzy lata temu Międzynarodowy Fundusz Walutowy w raporcie o globalnej gospodarce przestrzegał przed możliwością niekontrolowanego wzrostu deficytów budżetowych i długu publicznego w wielu gospodarkach na świecie. Dotyczyło to w szczególności krajów rozwiniętych, dla których analitycy MFW prezentowali wykresy, pokazujące hiperboliczny wzrost długu publicznego.

Analiza ekspertów funduszu nie była odosobniona, jednak wydaje się, że nikogo te ostrzeżenia wystarczająco wtedy nie przestraszyły. Niewiele się w tej sprawie zmienia, gdyż w ostatnich tygodniach pojawiły się informacje, że deficyty budżetowe w Wielkiej Brytanii i Portugalii w pierwszych dwóch miesiącach tego roku wzrosły — odpowiednio — dwukrotnie i trzykrotnie w stosunku do analogicznego okresu 2011 r. Co więcej, 25 proc. eksportu Portugalii kierowane jest do Hiszpanii, a więc kraju, który stoi przed koniecznością restrukturyzacji długu.

Powstaje pytanie, czy mało kto był świadomy konsekwencji nadmiernego zadłużania się państw, czy może nie ma na świecie mechanizmu regulującego odpowiedzialność osób podejmujących decyzje o wzroście zadłużenia do alarmujących poziomów? W przypadku polityki monetarnej w poszczególnych państwach lub grupach państw istnieją wyodrębnione ciała w ramach banków centralnych, które są niezależne od wpływów politycznych. Ponoszą one odpowiedzialność za utrzymanie stabilnego poziomu cen w ramach prowadzonej polityki pieniężnej. Skutki braku niezależności polityki monetarnej dobitnie obrazuje okres międzywojenny w Polsce, kiedy to na skutek utraty tej niezależności i dodruku pieniądza ceny rosły w tempie przekraczającym 50 proc. z miesiąca na miesiąc.

Niezależnością nigdy nie cieszyła się też równie ważna, druga gałąź polityki makroekonomicznej, czyli polityka fiskalna. Moim zdaniem, panaceum na alarmujący wzrost zadłużenia w wielu gospodarkach mogłoby być powstanie nowego ciała — Rady Polityki Fiskalnej, która na wzór Rady Polityki Pieniężnej byłaby niezależna i ponosiłaby odpowiedzialność za utrzymanie odpowiedniego poziomu długu publicznego. Rady w poszczególnych państwach wyznaczałyby akceptowalny poziom deficytów budżetowych i długu publicznego, mając na względzie poziom bezrobocia i wzrostu gospodarczego, a rządy decydowałyby jedynie o kierunku dystrybucji wydatków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MACIEJ KOŃSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu