Nowa spółka zanęciła inwestorów

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2022-02-21 20:00

2Riders przetarł szlak start-upom i jako pierwszy wykorzystał formułę prostej spółki akcyjnej do skutecznej emisji crowdfundingowej.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • kto i w jaki sposób pozyskał finansowanie dla prostej spółki akcyjnej
  • jakie zasady ujęto w umowie z inwestorami

Prosta spółka akcyjna (PSA), istniejąca na polskim rynku od niedawna, ma spory potencjał do przyciągania inwestorów. Dowodem na to jest skorzystanie z niej przez białostocką firmę rowerową 2Riders (wynalazca bezpiecznego holownika rowerowego) do pozyskania społecznościowego finansowania. Do końca grudnia 2021 r. emisja crowdfundingowa na platformie Forc.ee skłoniła 23 inwestorów do przekazania 2Riders 600 tys. zł. To sygnał dla pozostałych start-upów, że PSA może przynosić wymierne efekty.

Przecieranie szlaku
Przecieranie szlaku
Platforma crowdfundingowa Forc.ee, której wiceprezesem jest Piotr Łuszczek, skutecznie pomogła pierwszej prostej spółce akcyjnej pozyskać finansowanie.
Marek Wiśniewski

Nie ilość, lecz jakość

Założenie prostej spółki akcyjnej jest możliwe od 1 lipca 2021 r. Przeznaczona jest głównie dla start-upów, czyli innowacyjnych biznesów o dużym ryzyku ale także dużej stopie zwrotu. Szybkość zakładania, łatwość, taniość — to zalety PSA, mającej być dogodnym wehikułem dla start-upów. W pierwszych sześciu miesiącach założono ich jednak niewiele — powstało 395, podczas gdy w tym samym czasie zarejestrowano aż 26 tys. spółek z o. o. Okazuje się jednak, że mimo nieśmiałego startu formuła PSA może doskonale sprawdzić się np. w crowdfundingu.

Za pośrednictwem i pełnym wsparciem organizacyjnym platformy crowdfundingowej Forc.ee finansowanie pozyskała spółka 2Riders. Zastosowano unikatowe, możliwe tylko w formule PSA, zapisy zabezpieczające interesy inwestorów.

— Chodzi na przykład o uprzywilejowanie inwestorów w zakresie podziału zysków i środków ze zbycia do momentu zwrócenia nominału podwyższonego o 20 proc., kontrolę wynagrodzeń dla founderów oraz możliwość wyjścia z inwestycji tylko w ramach jednej transakcji obejmującej wszystkich akcjonariuszy — mówi Piotr Łuszczek, wiceprezes Forc.ee.

Umowa inwestycyjna została zaakceptowana przez Komisję Nadzoru Finansowego oraz sąd rejestrowy w Białymstoku.

Piotr Łuszczek ujawnia więcej szczegółów emisji.

— Zainspirowani praktykami niektórych funduszy venture capital szukaliśmy rozwiązań, które dałyby founderom możliwość sprawnego zebrania pieniędzy na ich pomysł, zarazem zapewniając inwestorom poczucie bezpieczeństwa. Opracowaliśmy zbiór zasad, które gwarantują obu stronom korzyści na zasadach fair play. Nie ma opcji, że founder mógłby podnieść sobie wynagrodzenie lub bez zgody inwestorów dokonać transakcji z podmiotem powiązanym. Start-upy co do zasady mają rosnąć z wycen sięgających kilku, kilkunastu do kilkuset milionów złotych, ale w modelu Forc.ee nawet gdyby inwestorzy zainwestowali w spółkę 1 mln zł w zamian za 10 proc. akcji, a ostatecznie biznes został sprzedany za jedyne 2 mln zł, to otrzymają 1,2 mln zł, a założyciele resztę mimo posiadania 90 proc. akcji — tłumaczy wiceprezes Forc.ee.

Początek nie był pewny

Organizatorzy emisji przyznają, że jej sukces nie był oczywisty z powodu niepewności sprawnego założenia nowego rodzaju spółki.

Sprawdziliśmy w boju, że konstrukcja PSA jest naprawdę pojemna i zapewnia realną elastyczność, co nie było od początku oczywiste. Zbudowanie takiego modelu, jaki zaproponowaliśmy inwestorom, to wynik kilkumiesięcznych szerokich konsultacji oraz burzy mózgów czterech zespołów prawników, kilkunastu venture kapitalistów oraz przedsiębiorców — dodaje Piotr Łuszczek.

Maciej Kraus, partner w Movens Capital, zachęca innych do zapoznania się z możliwościami, jakie daje PSA.

— Spółki pozyskujące kapitału od drobnych inwestorów powinny przyjrzeć się prostej spółce akcyjnej. Choć dotychczas nie było inwestycji venture capital w spółki crowdowe, ale też nie było wyjść w drodze wykupu przez dużą firmę, która na ogół zapewnia najkorzystniejszą cenę, to przetestowana przez Forc.ee formuła powinna to zmienić, czyli zwiększyć zainteresowanie takimi emisjami — uważa Maciej Kraus.

300 mln zł

Tyle przez 10 lat zebrały firmy w Polsce w ramach platform crowdfundingowych.