Nowa ustawa bije w gminy górnicze

Przemysław Moszumański
08-08-2001, 00:00

Nowa ustawa bije w gminy górnicze

Sejm uchwalił nowelizację ustawy o prawie geologicznym i górniczym. Samorządy lokalne obawiają się, że nowe przepisy naruszą zasadę niezależności finansowej gmin i pozbawią je podstawowych dochodów. Dlatego już zabiegają, aby prezydent nie podpisywał znowelizowanych regulacji.

Trwają przepychanki o pieniądze, jakie kopalnie powinny odprowadzać z tytułu podatków do gmin górniczych. Ustawa potwierdza wyrok Izby Finansowej NSA z 2 lipca. Sąd stwierdził wówczas, że kopalnie nie mają obowiązku płacić lokalnego podatku za podziemne wyrobiska. Wyrok dotyczył co prawda sprawy indywidualnej, ale uchwalona pod koniec lipca ustawa jest potwierdzeniem obowiązującego w Polsce orzecznictwa. Gra toczy się o blisko 600 mln zł, które samorząd ściągnął z tytułu podziemnych nieruchomości w latach 1993-99.

Kontrowersyjne artykuły

Obawy Stowarzyszenia Gmin Górniczych w Polsce budzą dwa przepisy w znowelizowanej ustawie. Zgodnie z artykułem 58, za budowle kopalni uważa się obiekty budowlane w rozumieniu prawa budowlanego zlokalizowane w całości na powierzchni ziemi i służące do bezpośredniego wydobywania kopaliny ze złoża. Samorządy lokalne, które pobierają podatek z tytułu nieruchomości i budowli, musiałby w takiej sytuacji zrezygnować z opodatkowania np. biur i innych obiektów, nie służących bezpośrednio wydobyciu. Zwalnia to z podatku również podziemną infrastrukturę kopalń.

— Wszystko zależy od interpretacji. Takie budowle jak biura i magazyny są związane z produkcją. Będziemy z nich ściągać podatek jak od obiektów budowlanych. Najważniejszy problem to zwolnienie kopalń od opłat za nieruchomości znajdujące się pod ziemią — mówi Krystian Dziurok, naczelnik wydziału podatkowego w Rybniku.

— Teraz każdy będzie mógł przenieść swoją działalność pod ziemię i nie płacić z tego tytułu podatku od nieruchomości. Przykładowo PKN Orlen w jednej z kopalń soli w Inowrocławiu składuje paliwa — mówi Tadeusz Chrószcz, przewodniczący SGGP.

— Przygotowujemy takie magazyny, ale jest to związane z przepisami UE. Wedle tych wymogów musimy do 2008 r. zbudować 90-dniowe rezerwy paliw płynnych. Podziemne kawerny są w tym przypadku najtańsze w eksploatacji. Nie ma to jednak nic wspólnego z podatkami — zaprzecza Beata Karpińska z biura prasowego PKN Orlen.

Górnicze lobby

Członkowie stowarzyszenia apelują do prezydenta o weto do nowelizacji ustawy. Oficjalne pismo w tej sprawie zostało wysłane kilka dni temu. Teraz prezydent ma jeszcze około 20 dni na podpisanie ustawy. SGGP argumentuje, iż rozwiązania zawarte w nowelizacji zwalniają kopalnie z odpowiedzialności prawa budowlanego za umieszczone pod ziemią obiekty. SGGP zarzuca także parlamentarzystom nieprzeprowadzenie analizy finansowej skutków wprowadzenia poprawek.

— Brakuje nam środków na usuwanie skutków działalności górniczej. Ogranicza to rozwój samorządu, ponieważ gminy nie są w stanie sprzedać zniszczonych gruntów. Kopalnie, które mają siedzibę w jednej gminie a zakład w innej, zapłacą podatek tylko w tej pierwszej, podczas gdy druga jest przez nią niszczona. W 1997 r. Trybunał Konstytucyjny rozstrzygnął, że podatek od nieruchomości płaci się od majątku. Są nim przecież także szyby i wyrobiska — twierdzi Tadeusz Chrószcz.

— To bzdura. Jeżeli za majątek uznaje się wyrobiska, to dlaczego nie ściany, przenośniki czy wnęki. Okresowe budowle nie powinny być opodatkowane — mówi Mirosław Taras, rzecznik prasowy kopalni Bogdanka.

— Ta ustawa powinna być szybko zmieniona, ale wątpię czy tak się stanie. Lobby górnicze na to nie pozwoli — uważa Jan Macieja, ekspert górnictwa w Instytucie Nauk Ekonomicznych PAN.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Moszumański

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nowa ustawa bije w gminy górnicze