Nowa ustawa rozrusza rynek PPP

Przepisy o PPP, które prawdopodobnie niedługo wejdą w życie, mogą pomóc i administracji publicznej, i firmom — twierdzą eksperci.

Testy rynku, nacisk na analizy przedrealizacyjne, zwiększenie kompetencji ministra ds. rozwoju i bardziej elastyczne podejście do prowadzenia postępowań o wybór partnera prywatnego — to, zdaniem ekspertów, największe zalety nowelizacji ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym, którą w piątek (6.07) przyjął Sejm.

— W Polsce przez kilkanaście lat nie potrafiliśmy wypracować efektywnych rozwiązań w zakresie PPP. Proponowane przepisy wzmacniają kompetencje ministerstwa ds. rozwoju jako jednostki centralnej ds. PPP. Takie rozwiązania mają kraje Europy Zachodniej, gdzie PPP radzi sobie o wiele lepiej niż w Polsce, dlatego uważam, że jest to dobra wiadomość dla rynku — mówi Bartosz Korbus z Instytutu PPP.

— Nowelizacja wprowadzi kilkadziesiąt zmian w obowiązujących przepisach — zwraca uwagę Rafał Cieślak z kancelarii Cieślak & Kordasiewicz.

Wśród najważniejszych wymienia m.in. wprowadzenie obowiązku opracowywania przez podmioty publiczne tzw. oceny efektywności realizacji przedsięwzięcia.

— W praktyce stanowi to potwierdzenie rynkowej praktyki, zgodnie z którą wszczęcie postępowania PPP warunkowane jest przeprowadzeniem analizy przedrealizacyjnej. Na jej podstawie ocenia się zasadność zastosowania formuły publiczno-prywatnej — mówi Rafał Cieślak.

Pozytywnie ocenia też wzmocnienie instytucjonalne ministra właściwego ds. rozwoju regionalnego w kontekście PPP.

— Ministerstwo będzie odpowiedzialne za monitoring rynku PPP, dokonywanie ocen i analiz funkcjonowania tego rynku. Podmioty publiczne realizujące projekty PPP będą zobligowane do raportowania istotnych informacji z przebiegu realizacji projektów. Zmiana ta wiąże się z dodatkowymi obowiązkami informacyjnymi podmiotów publicznych, ale umożliwi stronie rządowej dokonywanie szczegółowych analiz rynku i prowadzenie bazy danych projektów PPP — mówi Rafał Cieślak.

— Doceniamy wagę przyjętej nowelizacji ustawy o PPP dla rozwoju tej formy realizacji inwestycji w Polsce, choć to nie legislacja była i jest główną barierą na drodze ku popularyzacji PPP w Polsce. Formuła PPP będzie zyskiwać na popularności proporcjonalnie do kurczących się dotacji z UE — uważa Przemysław Szulfer, dyrektor ds. finansowych w Warbudzie.

Spółka aktywnie działa dziś na rynku PPP — ostatnio wybudowała wspólnie z podmiotami publicznymi m.in. sąd w Nowym Sączu oraz przeprowadziła termomodernizację szkół w Wiązownie.

Przemysław Szulfer chwali zapisy, które przyczynią się do ułatwienia prowadzenia postępowań (np. umożliwienie wyboru partnera prywatnego w trybie Ustawy o zamówieniach publicznych) oraz możliwość realizacji projektów PPP przez spółkę córkę wybranego partnera prywatnego, która nie uczestniczyła w przetargu.

Przemysław Szulfer dorzuca jednak i słowa krytyki. Te same propozycje nowej ustawy są różnie oceniane przez ekspertów. 

— Kontrowersyjny może okazać się przepis, nakazujący stronie publicznej przed ogłoszeniem postępowania w trybie PPP dokonanie oceny efektywności inwestycji realizowanej w formule PPP, w szczególności w porównaniu do tradycyjnej formuły.   Nasza praktyka pokazuje, że właściwie spisana umowa PPP zawsze generuje korzyści ekonomiczne i jakościowe dla sektora publicznego. Strona publiczna nabywa jednak świadomości tych zalet w trakcie samych negocjacji, a następnie – w trakcie realizacji umowy o partnerstwie. Chciałoby się, aby wszystkie inwestycje w sektorze publicznym – niezależnie od przyjętej formuły realizacji – podlegały wnikliwej ocenie zasadności i wykonalności. Mamy obawy, czy przyjęty przepis nie będzie nadto uprzywilejowywał tradycyjnej formuły realizacji inwestycji, z powodu zwiększonych wymogów formalnych nałożonych na PPP. Chcemy jednak wierzyć, że nawet jeśli przytoczony zapis ustawy zmniejszy początkowo ilość postępowań PPP, to poprawi ich jakość. Natomiast wprowadzona na wczesnym etapie przygotowawczym możliwość konsultacji projektu PPP z ekspertami Ministerstwa Rozwoju powinna poprawić komfort realizacji tych przedsięwzięć przez samorządowców — mówi Przymysław Szulfer.

Z kolei Monika Hałupczak, radca prawna i partner 4 Public Doradztwo Inwestycyjne, uważa, że obowiązek przeprowadzenia analizy efektywności należy poprzeć. 

– Oznacza to bowiem wprowadzenie po stronie partnera publicznego parametru efektywności finansowej i ekonomicznej dla danego projektu. Projekty PPP, o czym czasem się zapomina, muszą być opłacalne zarówno dla podmiotu publicznego jak i prywatnego, a takie analizy  wymuszą stosowną refleksję przed uruchomieniem postępowania. Proponowane zmiany, ewidentnie wspierające rozwiązania w formule PPP, to dobry sygnał dla sektora prywatnego, łatwiej bowiem pracuje się z profesjonalnym partnerem, który opierając się na założeniach biznesowych, jest gotowy na wspólne przedsięwzięcie – mówi Monika Hałupczak, radca prawna z Partner 4 Public Doradztwo Inwestycyjne

Dodaje, że bardzo kuszącym dla podmiotów prywatnych będzie staranie sie o dotacje celowe na finansowanie inwestycji związanych z realizacja zadań publicznych. 

– Takie podejście sprzyja wzrostowi zaufania pomiędzy podmiotami prywatnymi a  publicznymi – zauważa Monika Hałupczak. 

Jej zdaniem natomiast niepokojący jest przepis przewidujący certyfikaty.

– Może być tak że samorządy będę z ostrożności konsultowały swoje projekty z Ministerstwem Rozwoju, a to wydłuży procedurę.

Od poczatku obowiązywania przepisów o PPP w Polsce (od 2009 r.) podmioty publiczne (głównie samorządy) zrealizowały tylko 117 projektów wspólnie z prywatnymi spółkami (do końca 2017 r.) – wynika z danych Instytutu PPP. To oznacza, że co roku zawieranych jest tylko kilkanaście umów dotyczących PPP. Tymczasem tylko do 2020 roku rząd chce, aby podpisan ich 100. 

–  Samorządowcy zaczynają dziś rozumieć, że aby rozwijać miasta potrzebują prywatnych partnerów. Rynek PPP nadal jednak zmaga się z różnymi barierami – niewiedzą, strachem przed służbami specjalnymi i niezrozumieniem samej idei PPP. Samorządowcy niechętnie podejmują takie inwestycje, dla nich to dopiero ostatnia deska ratunku, gdy nie ma już innych możliwości finansowania. Rządowe wsparcie dla PPP łamie te bariery i trzeba to przyznać – mówi Tomasz Turczynowicz, doradca samorządowy. 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

PPP

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Nowa ustawa rozrusza rynek PPP